Zakładam, że w tramwajach warszawskich już nie skaczą na ludzi czystych pchły. Tak jak to było za komuny. Ruszył człowiek za próg domu i wcale nie był pewien czy wróci sam - bez towarzystwa pcheł, wszy czy innego robactwa.
502
BLOG
Dziś jednak też są plagi rozmaite. Plagi Tuska, na przykład. Plagi Niesiołowskiego na przykład.
Do tych ostatnich zaliczam muszki owocówki. Nie poradzisz sobie warszawiaku nijak z tą plagą, jeśli nie weźmiesz konkretnego narzędzia do rąk.
Osobiście polecam jako narzędzie odkurzacz. Prosta akcja i nie będzie więcej jakaś mucha paskudziła ci okna w kuchni ani pchała się do twojego nosa, gdy zaparzasz swoją pierwszą świętą, poranną kawę.
Weź, do cholery, ten odkurzacz do rąk - niech pochłonie to owadzie plemię!
Co do Tuska - to będzie akt następny, pt. AKT NIEUCHRONNY.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)