Jeśli jednak jest taki projekt i jeśli realizuje go Putin, to nie może się wycofać z Ukrainy.
Jeśli to zrobi, to straci samego siebie – w każdym sensie tego wyrażenia. Rosja to nie tylko Putin. Myślę, że wielu ludziom w rządzącej elicie ten odgrzewany projekt nacjonalistyczny nie jest do niczego potrzebny. W ciągu ostatniego ćwierć wieku ci ludzie nic innego nie robili, tylko tworzyli sobie warunki wygodnego życia na Zachodzie. Zupełnie nie są zainteresowani porzuceniem go i ograniczeniem się Rosją, może jeszcze Chinami i Koreą Północną. Mieliby pogrzebać 30 lat swego życia i znów jeździć na wakacje na Krym? By uczynić ten projekt popularnym, Putin musiałby wprowadzić represje przeciw rządzącej elicie, porównywalne z tymi, jakie stosował Stalin od czasu procesu „ośrodka trockistowskiego" po wielki terror. Na to nie pójdzie, ale nie ma też odpowiednich instytucji. Raczej więc elita wykończy Putina. Nie wiem, kiedy to się stanie, ale chyba dość szybko.
http://www.rp.pl/artykul/107684,1108548-Putin-nie-wraca-do-ZSRR.html?p=3
KOMENTARZ:
No:)


Komentarze
Pokaż komentarze (41)