128 obserwujących
631 notek
1637k odsłon
  361   0

Jak to Rosja może się ekscytująco przeobrazić

Stan Rosji jest katastrofalny pod każdym prawie względem. Nawet podobno broni już tam się właściwie nie produkuje, bo każdy rubel jest skrzętnie wykradany. Polityka zagraniczna polegająca na opłacaniu i utrzymywaniu wieloletnim swoich zwolenników w każdym chyba kraju świata też okazuje się mało skuteczna, bo w sytuacji odkrycia powiązań z Moskwą lecą głowy, jak to się mówi. Ostatnio np. w Austrii, ale także i u nas taka Konfederacja "narodowców" mimo talentów krasomówczych jej liderów jakoś całkiem nie bierze i już to widać.

Bardzo ciekawe w tej sytuacji będą wyniki wyborów do Unii. Angela Merkel właśnie ogłosiła, że nie będzie do dyspozycji w polityce europejskiej. Ale wcześniej, na początku kwietnia rozmawiała w Berlinie z Barackiem Obamą. Nawiasem mówiąc jest na yutubie filmik z wjazdu Obamy: zaprawdę monarszy widok, określając krótko. Tusk chciał się też podłączyć, ale nie ta kategoria i obszedł się smakiem. Coś też słychać, że budowa Nord Stream2 została wstrzymana... Tak więc "nasz człowiek w Warszawie" razem z całą Koalicją Europejską muszą widzieć beznadziejność sytuacji, zresztą 7 tysięcy na marszu poparcia ma swoją dobitną wymowę.

Wracając do Rosji i jej upadku. Jest pytanie zasadnicze: jak to by mogło się stać.

Otóż pomyślmy sobie, że spełniają się oto dwa warunki. 

Pierwszy związany z Konferencją Warszawską w sprawach Bliskiego Wschodu i Iranu. Nikt już nie mówi, że powstały na niej międzynarodowe komisje (sześć czy siedem), które... no, pracują:) Emocje jakie wzbudził Netanjahu zasłoniły cały horyzont:) A być może przygotowują te komisje jakieś naprawdę ciekawe projekty.

Drugi warunek jest związany z odnowieniem Unii i zaistnieje już za chwilę. Po półrocznym mniej więcej okresie wszystko będzie zorganizowane i w przyszłym roku już w pełni sprawne politycznie.

A teraz wyobraźmy sobie, że na bazie tych dwu warunków powstaje związek państw otaczających Rosję. Tak pobieżnie wyliczając: Europa, Turcja, Gruzja, Kazachstan, Turkmenistan, Indie, Chiny ( którym wojna handlowa z Trumpem mogłaby już dopiec), Japonia oczywiście, także Australia itd. Oto skutki posiadania tysięcy kilometrów granic, czyli wielu sąsiadów i skutki prowadzenia wiadomej światowej polityki. He, he. Otóż państwa te mogłyby przedstawić FR  plan dotyczący nowej formy dalszego istnienia, plan nie do odrzucenia.

Byłby to na przykład plan podziału całego terytorium na jakieś gubernie czy powiaty, jak zwał tak zwał. Na niektóre  obszary ( a może na wszystkie) ogłaszane by były przetargi międzynarodowe... Lub temu podobne kuszące obrazki. Ktoś by musiał stać na czele tej reorganizacji, tego fascynującego zadania. Tak myślę, że Angela Merkel dałaby radę.

Interesujące jest co zrobić z samym Putinem i jego gwardią. Chociaż może niesłuszne jest podejrzenie, że bardzo by się opierał. Taki Jelcyn się nie opierał. Gorbaczow zresztą też.

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale