asterix asterix
52
BLOG

Państwo zdało egzamin - dbałość o VIPów a'la Klich.

asterix asterix Polityka Obserwuj notkę 1

W dzisiejszej RZepie można wyczytać conieco o jakości wyszkolenia pilotów którzy obłsługiwali wizytę w Smoleńsku:

W fatalną pogodę na kiepsko wyposażone lotnisko w Smoleńsku posłano załogę, która drugi raz w życiu wylatywała w tym składzie. Żaden z lotników nie miał certyfikatu na prowadzenie rozmów z wieżą lotniska po rosyjsku.

 

Dowódca 36. pułku, w którym służyli lotnicy, przyznaje, że żaden z czwórki podwładnych nie miał certyfikatu na prowadzenie rozmów z kontrolerami po rosyjsku. Jak wyglądało zgranie załogi? W tym składzie wylecieli tylko raz – z pomocą humanitarną dla Haiti. Nie trenowali w Moskwie na symulatorach ekstremalnych sytuacji, bo od dwóch lat w pułku nikt tego nie robi. W podpisanej przez MON umowie na remonty samolotów polska strona nie zagwarantowała sobie takich treningów.

 

Dlaczego do Smoleńska posłano tak młodą załogę? Bo i tak byli najbardziej doświadczeni w lataniu Tu – trudnymi do pilotowania maszynami.

 

Już przed katastrofą sytuacja w jednostce odpowiedzialnej za wożenie VIP-ów była dramatyczna. Służyło tam ledwie trzech pilotów wyszkolonych na dowódcę Tu -154 (jeden z nich egzamin zdał dopiero w zeszłym roku). Z drugimi pilotami było jeszcze gorzej. Po śmierci mjr Grzywny został tylko jeden. Być może ktoś z załogi popełnił błąd pod Smoleńskiem, ale znacznie poważniejsze błędy popełniono wcześniej.

RZEPA

 

KOmentarz jaki mi sie nasuwa jest tylko jeden i jest bardzo krótki:

KLich lubi stosować słowo nonszalancja oceniając błędy pilotów. Jeśli ktokolwiek pozwolił sobie na nonszalancję, to właśnie ON, nie dopulnując tego aby najwyżsi dostojnicy PAństowi mieli zagwarantowane bezpieczeństwo lotów.

Katastrofa ujawnia wielke niedbalstwo i nonszalancję władz odpowiedzialnych za stan 36 pułku, a to wszystko nadzoruje MON.

Abstrahując od tego, jakie były przyczyny, gołym okiem widać, że nasze Państwo nie tylko nie zdało żadnego egzaminu, ale pośrednio przyłożyło rękę do tego, że bezpieczeństwo Prezydenta i jego dostojników było nie zapewnione - i to nie okazjonalnie tylko w przypadku SMoleńska ale systemowo.

Osobiście uważam, że wersja z błędem pilotów nie jest ostateczną przyczyną katastrofy. Za dużo niejasności i sprzecznych informacji. Niedbalstwo przy zabezpieczaniu miejsca katastrofy, nię zabezpieczenie części wraku, brak sekcji zwłok - wg mnie - potwierdza jedynie to, że:

- spieszono się aby zatrzeć najwięcej śladów, by wersja z błędem pilotów nie została podważona. GDyż jak wytłumaczyć to, że ważne części odnaleźli "turyści" na pobojowisku.. ?

- godzina katastrofy, brak sekcji zwłok

- sprzeczne informacje podawane od samego początku

- i wreszcie indolencja naszych władz. Znamy ich jak potrafią mataczyć i gmatwać sprawę gdy coś nie jest na ich korzyść - świadczy o tym ich modus operandi przy aferach: stoczniowej i hazardowej. CO jak co ale kłamstwo i unikanie odpowiedzialności wychodzi im najlepiej

- oddanie wszystkich czarnych skrzynek ROsjanom, nawet tej która byla odczytywana w Polsce swiadczy o tym, że ROsjanie mogą je modyfikować pod swoją głowna tezę  dot. przyczyn

- Pojednanie z władzami rosyjskimi może - wg mnie - oznaczać pewną transakcję z Putinem: dochodzenie wykaże błąd pilotów - nie ważne w jaki sposób to Moskwa udowodni - Polacy nie będą w tym przeszkadzać a nawet pomogą( oddali wszystkie czarne skrzynki, nie będą przeszkadzać w niedbalstwie dochodzenia, nie będą naciskać na zbieranie dowodów więc wyślą archeologów anie speców od kryminalistyki).

W moim przekonaniu ta sprawa cuchnie na odległość i są powazne przesłanki za tym, że i nasze władze nie są przejżyste w całej sprawie. Zarówno ROsjanie jak i Polacy(władze polskie) włożyły wiele wysiłku aby odwracać uwagę od szczegółów katastrofy. Polityka medialna zarówno polskich władz jak i Rosjan była zbieżna. Rząd Donalda Tuska po pochówku, schował sie do "mysiej dziury" by czekać cierpliwie aż ROsjanie posprzątają po katastrofie zgodnie z oczekiwaniami, by potem wyjść z "tej dziury" by po raz drugi podziekować za wyjasnienie katsdtrofy i ogłosic kolejny sukces rządu i Rosji.

Jedyne wyjście jest jednak takie aby międzynarodowa Komisja powstała. Która przeanalizuje jeszcze raz wszystkie przesłanki katastrofy w oparciu o pomoc NATO. Nawet gdyby miała ona w ostateczności potwierdzić dochodzenie ROsjan, to jest ona konieczna. Gdyż ten sposób wyjasniania przyczyn katastrofu budzi niepokój, pewność co do niefrasobliwości ekipy rosyjskiej i indolencji władzy polskiej, i wreszcie brak bezstronności: zarówno strony polskiej jak i rosyjskiej, które to strony były niechętne Prezydentowi i zyskały polityczne profity na likwidacji Prezydenta i jego urzedników.

Nie sądzę, aby POpaprańcy wykazali wolę stworzenia takiej komisji. Więc jedynym sposobem jej powstania jest zmiana partii u steru: odsynięcie od władzy Platformersów a powołanie takiej władzy, która myślu o Polsce a nie o przyszłości partii.

Mam nadzieję, że Polakom starczy instynktu samozachowawczego i wybiorą takich reprezentantów do sejmu i senatu oraz Prezydenta którzy dołożą wszelkich możliwych i dostępnych środków aby tę sprawę wyjasnić do końca.

 

 

 

asterix
O mnie asterix

****************************************************

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka