Dzisiejszy pojedynek pomiędzy Komorowskim a Kaczyńskim można przyrównać do teoretycznego pojedynku dwóch artystek:
Patrycjii Markowskiej i Dody.
Doda słynie z tego, że jest słynna. Dla podtrzymania swojej "popularności" stosuje przeróżne sztuczki. Kilka dni temu przełączając kanały natrafiłem na program TVN Turbo w którym swoje wdzięki nieartystyczne prezentowała Doda.
No cóż, jak się nie ma osobowości, głębi artystycznej, to pokazuje się to, co się ma... - co potwierdza właśnie Doda.
A jak się ma "to coś", to się poprostu robi to, co sie kocha i robi najlepiej. Patrycja pięknie śpiewa i ma piękną osobowość. Nie musi niczego nadrabiać wyrezyserowanymi sesjami w TVN Turbo.
Przypadkiem albo nie przypadkiem składa się, że koncern ITI i jej telewizje słyną z prezentowania i promowania nie tylko DODY, ale nachalnego promowania Komorowskiego oraz jego partii.
Bez tych telewizji, ta partia nie istnieje, gdyż ta telewizja osłania ich parasolem medialnym, nie zadawając trudnych pytań, pomijając wpadki, i nie zajmowanie się waznymi sprawami dla Polski.
Doda "podgrzewa" swoją popularność i artystyczną osobowość za sprawą ITI a w przypadku Komorozowa ITI "podrzewa" jego popularność i polityczne haryzmy.
Mamy więc nieprzypadkowo analogie pomiędzy tym, że zarówno Doda jak i Komorowski są promowany przez tę samą telewizję ale wpodobny sposób.
Dzisiejsza debata pokazała, że tylko w TVN zarówno Doda jak i Komorowski są "autentyczni" i wypadają "najlepiej".
Jarosław Kaczyński zostanie prezydentem RP a Komorowski prezydentem już był. O! Przepraszam, był Komorowski p.o. Prezydenta.


Komentarze
Pokaż komentarze