Panie Witoldzie – Chapeau BASS!
Dokończenie historii Calineczki i skrzypiec, która posławszy w odstawkę słowiańskich, skądinąd wybornych, mistrzów, zapoznała się z dorobkiem wielkiego maestro Giovanniego Bottesiniego – tu tak pobieżnie z wiki:
Giovanni Bottesini (ur. 22 grudnia 1821, zm. 7 lipca 1889[1]) – włoski wirtuoz kontrabasu, kompozytor i dyrygent.
Verdi powierzył mu dyrygowanie premierowym wykonaniem swej opery Aida skomponowanej na cześć otwarcia Kanału Sueskiego 24 grudnia 1871.
Obecnie Bottesini jest znany głównie z powodu swoich kompozycji kontrabasowych, aczkolwiek ma w dorobku także 7 oper (takie opery jak Alibaba, Krzysztof Kolumb), oratorium Ogród Oliwny i wiele utworów orkiestrowych. Jego utwory nacechowane są elementami typowymi dla opery, jak śpiewne frazy; często cytuje tematy oper w swoich kontrabasowych fantazjach, jak np. w fantazji Lunatyczka (na motywach opery Belliniego), Lucia di Lammermoor (według opery Donizettiego), czy w wariacjach Młynarka (na temat z opery Paisiella La Molinara).
Bottesini pisał również utwory na kontrabas z towarzyszeniem orkiestry, są to :
-
I koncert fis-moll
-
II koncert h-moll
-
Gran Duo Concertante na skrzypce i kontrabas (pierwotnie w wersji na 2 kontrabasy)
-
Passione Amorosa na 2 kontrabasy
-
Duo na klarnet i kontrabas
-
Fantazja "I Puritani" na wiolonczelę i kontrabas
Pozostałymi utworami są 3 duety na 2 kontrabasy solo oraz liczne miniatury na kontrabas z towarzyszeniem fortepianu (głównie fantazje, elegie oraz wariacje).
Jego podręcznik do nauki gry na kontrabasie jest w niektórych krajach używany do dnia dzisiejszego.
...a efekt owego spotkania może wyglądać i brzmieć tak:
Bottesini - Elegy No.2 "Romanza dramatica" - YouTube
Na tym skończymy naszą przygodę z Ha Young Jung – którą na potrzeby tej narracji nazwaliśmy Calineczką.
Na deser inna historyjka – o tym, jak pewien pan zamknął się w pokoju z dwiema paniami i co z tego wynikło.
Tych wszystkich niewątpliwych gentlemanów, którzy na moją niegdysiejszą niewinną i oczywistą uwagę o podobieństwie kształtów gitary do kobiecych krągłości, doznali nagłego skoku ciśnienia i zaczęli nerwowo manipulować przy rozporkach – rozczaruję, niestety znowu nie o to chodzi. To nie jest historia o/dla żonatym Polaku-katoliku z małego miasteczka, który dostał od zakładowego lekarza jednoosobowe skierowanie do sanatorium. Na Ibizę. W lipcu. I co z tego wynikło. To nie o tym, więc idźcie gdzie indziej. Może właśnie na Ibizę.
Tym, którzy zostali prezentuję muzykę iście przepyszną – może nawet szatańską!, posłuchajcie:
Rinat Ibragimov, Alina Ibragimowa...
Bottesini Gran Duo for double bass and violin - YouTube
Na tym zakończę wycieczkę w nieznane zakątki sztuki dźwięku.
Resztę tego całego internetu wklei Wam kto inny – Arbiter Elegantiarum wsławiony np. tym, że jako chyba jedyny na świecie zdefiniował (przynajmniej usiłował) genialnego muzyka i gitarzystę Django Reinhardta - jako kalekę, a niepowtarzalnego Niccolo Paganiniego - jako gruźlika i syfilityka.
Cóż, chciałoby się rzec – każdy przechodzi do historii jak potrafi.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)