Andrzej Tokarski Andrzej Tokarski
91
BLOG

Terroryzm islamski - w poszukiwaniu źródła

Andrzej Tokarski Andrzej Tokarski Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 1


poszukajmy odpowiedzi: z czym tak naprawdę mamy do czynienia?


Pierwotnie miał to być komentarz do notki p. Piętaka pytającej o przyczyny pogardy islamu wobec chrześcijaństwa - ale się nieco rozrósł i przybrał postać tego wpisu:


 


...może dlatego, że chrześcijaństwo - rozumiane jako cywilizacja - zawsze niosło ze sobą śmiertelne zagrożenie - tak dla Islamu jak dla każdej innej cywilizacji/religii/grupy etnicznej...?



Może wiedzą, że na wieżowce WTC nie napadł żaden Bin Laden - zwłaszcza widać to na przykładzie Pentagonu, gdzie samolot z terrorystami był niewidzialny dla kamer, oraz... nie miał skrzydeł... bo tak pokazują rozmiary zniszczenia -
- tylko była to wewnętrzna (plane must hit steel) akcja-pretekst do inwazji na Irak i okoliczne kraje z ropą, strefami wpływów - ale i gruntownym przebudowaniem geopolityki w tym regionie - przebudowaniem w interesie białego człowieka - w pewnym uproszczeniu utożsamianym z chrześcijaństwem

Że Afryka północna sama się nie podpaliła - tylko benzyna i zapałki były w tych samych rękach, co wyżej. Ktoś zrobił z tych krajów, mlekiem i miodem płynących - jak Libia - ostatni krąg piekieł na ziemi. Kto?

To samo dotyczy Syrii, Iranu - choć tu ostatnio są pewne wolty taktyczne

Że uchodźcy sami  z siebie nie wymyślili sobie podróży morskiej do Europy - tylko ktoś to zorganizował, opłacił, ochraniał etc

Że z jakichś powodów Europa nie potrafi sobie z tym najazdem poradzić - wręcz przeciwnie - sprawia wrażenie jakby go oczekiwała i wręcz go wspiera i ochrania.

Że państwo ISIS jest dla sił białego człowieka niepokonalne - może ma być niepokonalne? Może jest dzieckiem białego człowieka - więc w skrócie myślowym: świata chrześcijan? Dlatego jest niepokonalne - do czasu gdy przestanie być potrzebne. Wtedy skończy jak Osama bin Laden - o ile to prawda, że go dopadli.

Że - na koniec - by nie przynudzać - i tak Pan nie odpowie - terroryzm islamski to FIKCJA. Jest wymyślony i realizowany NIE w świecie Islamu - a wręcz przeciwnie - w świecie białej małpy...czyli jw. Uczestniczą w nim - w aktach terrorystycznych o charakterze false flag, JEDNOSTKI pochodzenia islamskiego, zawsze jak się okazuje, świetnie znane służbom białego człowieka, i  zawsze - co za przedziwny traf - są te jednostki zabijane - choć aż by się prosiło, by je wziąć żywcem i, jak pisał klasyk - ot, choćby podsmażyć im podeszwy, by powiedziały, co wiedzą, kto ich wynajął.  Choć przecież są znane służbom...
Nic z tych rzeczy - jeszcze by coś przeciekło to opinii publicznej. Dlatego giną - nawet jeżeli wpadną z siekierą na oddział specjalsów w pełny rynsztunku - co przecież miało miejsce w realu - nie wymyśliłem sobie tego. Zawsze - co też symptomatyczne - są zabijane PO akcji - nigdy przed.

Że mimo nasilającej się narracji o islamskim zagrożeniu terrorystycznym w Europie i na świecie - świat islamu zachowuje spokój, zachęca do umiaru, trzyma się jak najdalej od eskalowania konfliktu, na którym, którego roznieceniu najwyraźniej komuś zależy. Że nie pała sympatią, że pojawiają się w świecie Islamu głosy, że właściwie nic by się nie stało, gdyby białym szkodnikom przetrzepać skórę - w kontekście wcześniejszych argumentów, trudno się dziwić. Dobroczyńcami dla nich to my nigdy nie byliśmy...

A może - powiedzmy to na głos - terroryzm islamski jest narzędziem białego człowieka wymyślonym i używanym dla kontrolowania społeczności lokalnych i globalnych, manipulowania nimi i osiągania dalekosiężnych celów geopolitycznych nieznanych nawet większości uczestników tych działań.

Stąd już tylko krok do stwierdzenia, że jedyny rzeczywisty terroryzm jaki istnieje i realnie zagraża - to terroryzm białej cywilizacji.

Reszta - to alibi dla terrorystów.

Zachęcam do refleksji


interesujący materiał również tu:

Berlin – kolejna fałszywa flaga - memron - NEon24.pl

jako zodiakalny Bliźniak posiadam dwie, albo więcej twarzy, czy może osobowości. Na potrzeby tego miejsca jestem zwolennikiem poszanowania prawdy w życiu publicznym, zachowania podmiotowości tak państwa, jak i jego obywateli każdego z osobna

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura