na marginesie toruńskiej konferencji
Odbywa się dziś w Toruniu konferencja poświęcona Polakom ratującym żydów w czasie II wojny św. Może potrzebna, może nie - zawsze takie wydarzenia niosą nieodparte wrażenie że ich celem rzeczywistym jest nieustanne wdrukowywanie w świadomość i podświadomość obywateli rzeczywistych czy urojonych cierpień żydowskich - i polskiej powinności by zawsze po stronie "bratniego Izraela" i jego obywateli stać i otaczać nieustanną troską i uszanowaniem. Bez względu na cokolwiek.
I właśnie o tym "cokolwiek" chciałbym słów kilka skreślić. Marzy mi się taki czas i taka władza, która zamiast w nieskończoność fetować i honorować to co stale honorowane i fetowane, zaczęła składać hołd prawdzie takiej jaka ona jest - bez zakłamywania, przemilczania, przeinaczania, manipulowania, indoktrynowania.
Np poprzez opisanie stosunków polsko-żydowskich takimi jakie one rzeczywiście są - nie tylko przez pryzmat ratowania i drzewek Yad Vashem. Przez opisanie ciemnej strony - wrogich działań środowisk żydowskich skierowanych przeciwko Polsce i Polakom - i teraz, jak ma to miejsce na świecie - i w przeszłości, na przestrzeni kilku stuleci.
Niechże historycy, zamiast bajać bezustannie o oficjalnie przyjętych wersjach interpretacji historii, zaczną mówić publicznie w ogólnodostępnych mediach (by docierało to do ogółu obywateli) np o:
- kolaboracji z zaborcami
- roli w kreowaniu polskich zrywów patriotycznych w taki sposób, by nieuchronnie kończyły się one klęską i hekatombą ofiar
- przejmowaniu majątków - w nagrodę za kolaborację
- przejmowaniu nazwisk, znaków herbowych, tożsamości polskiej w celu skrytego działania na rzecz dalszej dezintegracji polskiej społeczności i polskiego państwa
- sprowadzaniu rodowitych Polaków do roli obywateli drugiej kategorii
- narzucaniu jedynie słusznej obowiązującej wersji historii
- ingerencji w wewnętrzne sprawy Polski poprzez państwa trzecie i struktury ponadnarodowe
- wikłaniu państwa polskiego w zgubne dla niego konflikty - na przestrzeni wieków
- wrogiej obecności w polskim życiu politycznym nakierowanej przeciw interesom obywateli polskich i państwa polskiego
- znaczącej obecności w polskim wymiarze sprawiedliwości - skutkującej talmudyzacją orzeczeń i działaniami często sprawiającymi wrażenie celowego upadlania polskich obywateli i utrwalania w nich poczucia bezradności i bezbronności.
To tylko niektóre z zagadnień krajowych. Są też sprawy międzynarodowe o których próżno szukać jakichkolwiek pogłębionych analiz w polskich mediach - dla przykładu hipotezy roli wyżej wymienionych środowisk w:
- podboju carskiej Rosji
- zamachu na prezydenta Kennedyego, Roberta Kennedyego
- katastrofy Titanica
- genezy wojen światowych
- genezy konfliktów na Bliskim Wschodzie
- pogromu Afryki Północnej
- próby destabilizacji Syrii, Iranu
- masowego prania mózgów miliardów ludzi na całym świecie, w szczególności białej rasy, niszczenia tożsamości narodowej, tradycyjnych wartości, norm etycznych i kulturowych
- Smoleńska
Tym się należy zająć, o tym mówić społeczeństwu, to wprowadzić do powszechnej edukacji.
A drzewka - można je kupić w każdym sklepie ogrodniczym - i sobie posadzić. Nikt nam drzewek nie musi wsadzać - tym bardziej że za owo wsadzanie przychodzi nam bardzo drogo płacić.
Niech sobie sami wsadzą.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)