Zastanawiam się czy uzgodniony wczoraj pakt fiskalny naprawdę wejdzie w życie bez żadnych problemów. Socjalistyczny kandydat na prezydenta Francji Francois Holland obiecał, że jeśli wygra wybory będzie renegocjował pakt. Natomiast Sarkozy potwierdził, że przed wyborami pakt nie zostanie ratyfikowany przez francuski parlament. Problemy z ratyfikacją mogą być też w innych krajach.
Cameron oświadczył, że jego rząd mógłby "zadziałać" jeśli pakt zagrozi interesom UK. Stwierdził też, " dobrze się stało, że nowy pakt jest jasno sprecyzowany iż nie może wkraczać w kompetencje EU," będziemy to obserwować jak jastrząb. Nalegał aby pakt nie nakładał żadnych zobowiązań dla UK.
Nikt chyba nie wierzył, że pakt jako taki rozwiąże cokolwiek. Niemcy mocno naciskały na realizację paktu - po części aby przekonać opinię polityczną w Berlinie, że rygorystyczne zasady zapewnią iż w przyszłości inny kryzys się nie zdarzy. Czy faktycznie 25 krajów przystąpiło do paktu naprawdę z ochotą i przekonaniem, czy po prostu nie było innego wyjścia, a potem jakoś będzie.


Komentarze
Pokaż komentarze