Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej
552
BLOG

ŁUPY Z ŁUPKÓW?

Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej Polityka Obserwuj notkę 2

W Łebieniu na Pomorzu plany wielkiego biznesu właśnie się rozkręcają. Kolosalna wiertnica dosłownie wgryza się w ziemię. Konsorcjum ConocoPhillips-Lane Energy Poland rozpoczęło poszukiwanie gazu łupkowego. Pierwsze rezultaty poznamy za kilka tygodni

Próbny odwiert w poszukiwaniu gazu łupkowego odbywa się w uroczym zakątku Kaszub. Wieś Łebień liczy 960 mieszkańców. Schludna, jak to na Kaszubach, choć niebogata. Komunikacja ze światem całkiem niezła – z Gdańska do Lęborka godzina podróży koleją, trochę więcej niż 1,5 godz. autobusem. Z Lęborka do Łebienia 12 km prywatne busiki pokonują w 20 minut. Drogi, niestety, jak wszędzie w kraju…

Wielkie konsorcjum i mała wioska

Jeden z mieszkańców, Paweł Małek, powiedział nam: „Dzięki łupkom świat się dowiedział, że taka wioska jak Łebień jest, i nie będziemy już dziurą zabitą deskami. Ale łupów na razie z tego nie ma”.

Jego sąsiadka ocenia, że Kuwejtu raczej tu nie będzie, bo „tu jest Polska”, kolejny miejscowy obywatel twierdzi, że gazu szukają, ale nie w Łebieniu. Jego zdaniem, teren wierceń należy do sąsiedniego sołectwa, Karlikowa-Rekowa. W siedzibie władz gminnych w Nowej Wsi Lęborskiej trudno o ostateczną odpowiedź, brakuje dokładnych pomiarów geodezyjnych. Faktem jest, że teren wierceń leży znacznie bliżej Łebienia niż Karlikowa-Rakowa i przedstawiciele prowadzącej poszukiwania firmy Lane Energy Poland od początku utrzymują stałe kontakty z samorządem i sołtysem Łebienia. Chodzi głównie o informowanie o sprawach związanych z poszukiwaniami, ostatnie spotkanie z lokalną społecznością odbyło się bezpośrednio przed rozpoczęciem wierceń. Sołtys Łebienia, Elżbieta Religa, relacjonuje: – Zaprosili wszystkich zainteresowanych inwestycją, samorządowców i mieszkańców. To było miłe z ich strony, bo sami to zaproponowali.

Przedstawiciele amerykańskiego konsorcjum zamienili także świetlicę wiejską w Łebieniu w punkt informacyjny o wierceniach poszukiwawczych. Na stołach i ścianach znalazły się wielkie, barwne plansze poglądowe opisujące sposoby poszukiwania gazu łupkowego. Nie zabrakło też informacji o misji społecznej obu firm. Reklamowały się, że oprócz zysku, na wysokim miejscu znajduje się troska o lokalną społeczność i środowisko. Ten punkt informacji rzeczywiście robi wrażenie – potentaci światowego biznesu paliwowego potraktowali małą wieś jak liczącego się partnera.

To trafiło szczególnie do młodszych mieszkańców. Tomasz Lipień, uczeń liceum, powiedział nam, że inwestor zobowiązał się do poszanowania wszelkich europejskich i polskich przepisów chroniących środowisko. – Wieża wiertnicza jest w znacznej odległości od naszych domów, więc żadnych hałasów właściwie nie słyszymy. Nas najbardziej martwiło, co będzie z wodą pitną, z wodami gruntowymi. Przedstawiciele inwestorów wyjaśnili dokładnie, że nie ma żadnych zagrożeń – woda wykorzystywana będzie tylko w obiegu zamkniętym i odzyskiwana do potrzeb cyklu technologicznego. A same prace będą prowadzone poniżej 2,5 tys. m, na takich dużych głębokościach, które eliminują jakikolwiek kontakt z wodami gruntowymi. Zasoby tych wód występują do 300 m pod powierzchnią ziemi.

Zachęcający potencjał

W Łebieniu prowadzono już kilkanaście lat temu prace poszukiwawcze, kiedy szukano konwencjonalnych złóż ropy naftowej i gazu ziemnego. Jak wiadomo, nie zakończyły się one sukcesem. Przy okazji okazało się jednak, że budowa skał na wielkich głębokościach jest tam nieomal identyczna jak w Teksasie, gdzie wydobywa się gaz ziemny w sposób niekonwencjonalny, czyli właśnie z łupków bitumicznych. Ale jest to trudny sposób, który na razie potrafią stosować tylko w USA. Obecnie będzie zastosowany w Polsce, na początek tu, w Łebieniu.

– Czy eksploatacja gazu łupkowego jest bardziej kosztowna niż złóż konwencjonalnych? – pytali samorządowcy inwestorów.– Tylko na początkowym etapie, później eksploatacja i sprzedaż gazu robi się coraz bardziej opłacalna – odpowiedział Kamlesh Parmar, szef warszawskiego biura Lane Energy Poland. – Nasza firma nie prowadziła jeszcze eksploatacji takich złóż, ale Conoco Phillips ma w tym ogromne doświadczenie. Dlatego właśnie my jesteśmy operatorem projektu, a naszymi partnerami w tym projekcie jest ConocoPhillips – wyjaśniał. A czy projekt się opłaci – przekonamy się na podstawie wyników próbnych wierceń właśnie u was, w Łebieniu – dodał ostrożnie. Na spotkaniu dyrektor Parmar był więc – zdaniem samorządowców – powściągliwym optymistą. Wyglądało na to, że chce nas przygotować, iż te skomplikowane badania są zawsze ryzykiem, ale jego firma wierzy w sukces.

„Firma” – to znaczy konsorcjum ConocoPhillips-Lane Energy. I konsorcjum chyba mocno wierzy, bo na swojej stronie internetowej zamieściło oficjalną informację, że „potencjał złóż w Łebieniu jest niezmiernie zachęcający”.

Nie wierci się ziemi na darmo

Żadnych wątpliwości nie ma wójt Nowej Wsi Lęborskiej Ryszard Wittke. – Tu musi coś być. Inaczej Amerykanie nie przejechaliby do nas pół świata, aby wiercić w ziemi na darmo – przekonuje nas.

W pierwszych dniach czerwca br. do wsi przywieziono na specjalnej, ciężkiej naczepie wszystkie części ogromnego amerykańskiego urządzenia wiertniczego. Następnie specjaliści złożyli je i zmontowali tak jak klocki Lego. Potem były testy. Okazało się, że wszystko działa zgodnie z planem, bez zarzutu. 16 czerwca br. potężna wiertnica wryła się więc głęboko w ziemię. Prace wiertnicze prowadzi ekipa fachowców – kilkudziesięciu pracowników polskiej spółki Nafta-Piła z grupy PGNiG. Pracują na dwie zmiany.

Dwóch wiertników spotykam w lokalnym sklepie, parterowym, murowanym budyneczku pomalowanym na ostry róż. Kupili właśnie colę, piwo i kabanosy. Niewiele mogą powiedzieć o odwiercie, obowiązuje ich ścisła tajemnica i wobec własnej firmy, i wobec Lane Energy. Ale osobiście są bardzo zadowoleni, praca dobrze zorganizowana, dobrze płatna. Zakwaterowanie – barak na ogrodzonym terenie prac – przyzwoite. Wszystko działa jak trzeba. Z wolnym czasem nie ma problemów, oglądają mundial, firma zadbała o dobre telewizory z odpowiednim wyposażeniem.

Zacznie się wielki biznes

Znacznie więcej dowiedzieliśmy się od inżynierów i ekspertów. Celem odwiertu poszukiwawczego jest sprawdzenie, czy na zaplanowanej głębokości ok. 3 tys. m znajdują się bogate w gaz łupki syluru i dewonu (stare formacje geologiczne). Według harmonogramu ten pierwszy testowy odwiert potrwa 6 do 8 tygodni. Dzięki niemu uzyskane zostaną próbki, które będą zbadane laboratoryjnie, aby uzyskać ostateczne potwierdzenie, czy zgodnie z przewidywaniami łupki z polskiego Pomorza zawierają gaz. Potem będą konieczne jeszcza dwa kolejne odwierty, które pozwolą stwierdzić, czy złoże jest bogate i opłacalne ekonomicznie. Drugi odwiert zostanie wykonany już niedługo w pobliskiej miejscowości Łęgowo w gminie Cedry Wielkie. Tam zostanie przeniesiona cała wieża wiertnicza. Następnie, już w 2011 r., i wieża, i ekipy wiertacze wrócą do Łebienia, aby rozpocząć odwierty horyzontalne. Jeden z inżynierów wyjaśnił nam bliżej: – Od pionowego szybu będą w złoża łupkowe wchodzić łagodnym łukiem odwierty niemal poziome, pod kątem 90 stopni. Trzeba będzie wykonać ich kilka. Wyniki z tego trzeciego odwiertu będą ostateczną odpowiedzią co do rozpoczęcia eksploatacji złoża. I jak wierzą eksperci konsorcjum – zacznie się w Łebieniu wielki biznes. 

Teresa Wójcik

 

JESTEŚMY LUDŹMI IV RP Budowniczowie III RP HOŁD RUSKI 9 maja 1794 powieszeni zostali publicznie w Warszawie przywódcy Targowicy skazani na karę śmierci przez sąd kryminalny: biskup inflancki Józef Kossakowski, hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz, hetman polny litewski Józef Zabiełło. Z cyklu: Autorytety moralne. В победе бессмертных идей коммунизма Мы видим грядущее нашей страны. Z cyklu: Cyngle.Сквозь грозы сияло нам солнце свободы, И Ленин великий нам путь озарил Wkrótce kolejni. Mamy duży zapas.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka