Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej
409
BLOG

ZYZIU NA KONIU HYZIU

Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej Polityka Obserwuj notkę 16

W związku ze zwycięstwem wyborczym Bronisława Komorowskiego redakcja „Gazety Polskiej” informuje, że mimo wszystko żaden z jej dziennikarzy nie wydaje nam się być w aż tak głębokiej depresji, by w najbliższym czasie targnąć się na własne życie. Żaden nie planuje też odizolować się od rodziny tak bardzo, by wyruszyć w siną dal, zerwać kontakty ze wszystkimi znajomymi i rozpocząć życie na nowo z piersiastą Murzynką w afrykańskim buszu. Zmotoryzowani samochody mają nadzwyczaj sprawne. Poruszający się po mieście piechotą lub rowerem szczególnie starannie przestrzegają zasad ruchu drogowego, by uniknąć niespodziewanego wpadnięcia pod nadjeżdżającego tira. Chorobliwie nienawidzimy rodzimego krajobrazu, dlatego też nigdy nie wychylamy się z okna, aby przyjrzeć się mu z lotu ptaka. Serca również mamy jak dzwon. W szczególności zaś zdrowi są, zgodnie z przeprowadzonymi w redakcji badaniami okresowymi, autorzy tekstów na temat tragedii smoleńskiej.

Wkrótce po ogłoszeniu zwycięstwa Komorowskiego TVP puściła przed „Dobranocką” piosenkę „Biełyje Rozy”. Skiepściła tylko, gdy chodzi o samą „Dobranockę”. Zamiast „Wilka i zająca” pojawił się kot (kot!) Filemon. Nie wątpię, że w ramach odpolitycznienia TVP zeżre go wkrótce pies Szarik.

W przeddzień ciszy wyborczej bawiłem się z Państwem w konkursie Niezależnej.pl na najlepszego przedwyborczego SMS-a. Wygrał ten wymyślony przez internautę DominoSa: „Komunikat Operatora: oddając głos na Bronka, potwierdzasz włączenie roamingu sieci MoscowMobile w Twoim telefonie na terytorium RP – Radziecka Polsza”. Potem rozsyłaliśmy go – z mojego telefonu trafił do kilkuset osób. W powyborczy poniedziałek trafiła do mnie odpowiedź jednego z kolegów: „Komunikat Operatora: informujemy, że od dnia dzisiejszego na terenie Radzieckiej Polszy uruchomiona została sieć MoscowMobile”.

Jak głosowałem w ostatnich wyborach? Tak samo jak byli komuniści popierający Edwarda Gierka oraz redaktor naczelny portalu Gaylife.pl Jacek Adler. Czyli na Jarosława Kaczyńskiego. Taka prawda: nawet razem z tymi, co na bezrobociu albo głodowej emeryturze odczuwają nostalgię za gierkowskim dobrobytem oraz gejami, dla których horyzonty politycznego myślenia nie ograniczają się do własnej orientacji seksualnej, było nas za mało.

Tak się złożyło, że w dniu wyborów przejechałem w samochodzie całą Polskę. Z Poznania na Podkarpacie. Miałem zaświadczenie, dzięki któremu mogłem zagłosować gdziekolwiek. W końcu wysiadłem przypadkiem na stacji benzynowej w jakimś miasteczku na Podkarpaciu, gdzie zauważyłem, że na pobliskim budynku wisi flaga. Mimo że nikt jakoś tam nie wchodził, przez przypadkiem niedomkniętą furtkę dostałem się do środka. W komisji powiedzieli mi, że to wprawdzie obwód zamknięty, ale mogę zagłosować. Jak się okazało, głos oddałem tam, gdzie moje miejsce, czyli w czymś w rodzaju psychiatryka. Cóż, w życiu nic nie dzieje się przypadkowo.

Czytam właśnie, że prezydent Komorowski (uff, jak to brzmi!) jest krewnym belgijskiej księżnej Matyldy. No, z tymi belgijskimi arystokratami to by akurat uważał. Najsłynniejszym w ostatnich dwóch dziesięcioleciach Belgiem o arystokratycznym nazwisku był niejaki Marc Dutroux, zwany Potworem z Charleroi. Chodzą nieuzasadnione niczym kuriozalne plotki, że to krewny Sławomira Nowaka.

„Fakt” napisał o naszym portalu: „To zdecydowanie przesada! Portal niezalezna.pl poinformował o wyniku wyborów, pisząc imię i nazwisko Bronisława Komorowskiego po rosyjsku, cyrylicą!”. Ale pod tak rozpoczętym newsem „Fakt” na swej stronie zorganizował na wszelki wypadek sondę: „Czy portal przesadził, pisząc imię i nazwisko Komorowskiego po rosyjsku?”. Odpowiedź „tak”: 27 proc. „Nie”: 73 proc.

W Warszawie Komorowski wygrał we wszystkich dzielnicach. Wielce charakterystyczne: największy opór stawiły Praga Północ, Wawer i Targówek, gdzie było blisko remisu.

Na Starym Mieście w Lublinie Janusz Palikot powiesił tzw. szmatę. Nie, nie zdobyłem newsa o tym, jakoby bliski przyjaciel prezydenta (uff!) się powiesił. Szmata to w slangu marketingowców reklama wielkoformatowa. Na szmacie umieszczonej na rusztowaniu związanym z remontem Palikot umieścił podobiznę swego przyjaciela. Protestów organu Agory, zwalczającego reklamę wielkoformatową, nie odnotowano.

Tuż przed wyborami mieliśmy przedsmak tego, co nas będzie czekać po wyborze Komorowskiego. Siedzibę poznańskiego publicznego Radia Merkury odwiedziło dwóch smutnych panów po cywilnemu. Okazali się oni być policjantami, którzy poszukiwali nowego prezesa radia Filipa Rdesińskiego w związku z niezapłaconym mandatem za złe parkowanie. Moim zdaniem autorzy tej policyjnej akcji powinni zostać surowo ukarani. Za plagiat. Posługiwanie się wykroczeniami drogowymi należy do żelaznego repertuaru Aleksandra Łukaszenki. Wydawałoby się, że wielkopolskiego komendanta policji Krzysztofa Jarosza powinno być stać na więcej. Choćby z racji doświadczenia. Wszak zaszczytną służbę w MO rozpoczynał w roku 1984.

Wspomniany Jacek Adler, redaktor naczelny portalu Gaylife.pl, pozostaje od lat postacią nonkonformistyczną wśród gejów i szokuje ich swoimi poglądami. Właściwie nonkonformistyczną podwójnie, bo nie chcą go cytować ani media walczące z homofobią, ani konserwatywne. W swoim oświadczeniu zachęcającym do głosowania na Kaczyńskiego napisał: „Dla patriotów ważne może być to, że nawet najzagorzalsi przeciwnicy Jarosława Kaczyńskiego nie odmawiają mu patriotyzmu. A patriotyzm jest ważny także dzisiaj, gdy Polska walczy o swoją pozycję wewnątrz Unii Europejskiej i o to, aby nas w świecie szanowano. (…) Dla tych, którzy lubią uczciwe zasady gry w gospodarce, ważne może być to, że Jarosław Kaczyński walczy z kumoterstwem w gospodarce. (…) Nie ukrywam, że na moją opinię o PO wpłynął też – skandaliczny moim zdaniem – przebieg i wyniki przetargu na kampanię medialną dotyczącą profilaktyki HIV/AIDS w środowisku gejowskim prowadzony ostatnio w Krajowym Centrum ds. AIDS”. Oj, panie Adler, pan nic nie kumasz. Jak pan jesteś gej, to pan winieneś pisać o gejach, a nie myśleć, o czym nie trzeba! Nic o patriotyzmie. Jak najwięcej o dupie Maryni. Tfu, znaczy Maryni niekoniecznie.

Piotr Lisiewicz 

 

JESTEŚMY LUDŹMI IV RP Budowniczowie III RP HOŁD RUSKI 9 maja 1794 powieszeni zostali publicznie w Warszawie przywódcy Targowicy skazani na karę śmierci przez sąd kryminalny: biskup inflancki Józef Kossakowski, hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz, hetman polny litewski Józef Zabiełło. Z cyklu: Autorytety moralne. В победе бессмертных идей коммунизма Мы видим грядущее нашей страны. Z cyklu: Cyngle.Сквозь грозы сияло нам солнце свободы, И Ленин великий нам путь озарил Wkrótce kolejni. Mamy duży zapas.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka