Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej
447
BLOG

FISKUS ZAJRZAŁ W KIESZENIE LEKARZY I PRAWNIKÓW

Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej Polityka Obserwuj notkę 23

Z końcem lipca minister Rostowski wprowadził obowiązek używania od maja 2011 r. kas fiskalnych przez kilkanaście grup zawodowych, m.in. lekarzy w prywatnych gabinetach, adwokatów i przedsiębiorców pogrzebowych. Ma to służyć przede wszystkim uszczelnienie systemu ściągania podatków, ale także zwiększeniu przez państwo dochodów poprzez wprowadzenie kolejnego quasi-podatku.

„Możliwość stosowania zwolnienia jeszcze na początku przyszłego roku jest rozstrzygnięciem niezbędnym, gdyż relatywnie szeroki zakres ograniczeń w stosowaniu zwolnień wymaga dłuższego okresu vacatio legis dla dostosowania się techniczno-organizacyjnego podatników oraz dostawców kas (w zakresie przedstawienia odpowiedniej oferty sprzedaży urządzeń kasowych)” – można przeczytać w uzasadnieniu do projektu rozporządzenia Ministerstwa Finansów. Według PAP, resort finansów szacuje, że podatnicy będą musieli zainstalować w sumie ok. 300 tys. kas fiskalnych. Obecnie działa ok. 1,5 mln takich urządzeń.

 Także detektywi, sekretarki i ochroniarze

Nowy przepis wprowadza obowiązek używania kas fiskalnych przez osoby prowadzące następujące rodzaje działalności:

– usługi prawnicze, rachunkowo-księgowe, badania rynków i opinii publicznej, doradztwa w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej i zarządzania (z wyjątkiem usług notariuszy);

– usługi w zakresie ochrony zdrowia i opieki społecznej;

– usługi rzeczoznawstwa, architektoniczne i inżynierskie – których świadczenie przez podatnika w całym zakresie dokumentowane jest fakturą;

– usługi rekrutacji pracowników i pozyskiwania personelu – których świadczenie przez podatnika w całym zakresie dokumentowane jest fakturą;

– usługi detektywistyczne i ochroniarskie – których świadczenie przez podatnika w całym zakresie dokumentowane jest fakturą;

– usługi sekretarskie i tłumaczenia, z wyłączeniem usług drukarskich i powielaczowych;

– usługi w zakresie oceny zdolności kredytowej, usługi świadczone przez agencje inkasa – których świadczenie przez podatnika w całym zakresie dokumentowane jest fakturą;

– usługi świadczone przez schroniska dla zwierząt,

– usługi związane z rekreacją, kulturą i sportem, które dotychczas nie były jeszcze objęte obowiązkiem stosowania kas;

– usługi pogrzebowe i pokrewne.

Jednak resort finansów ocenia, że „w wyniku likwidacji zwolnień od ewidencjonowania przy zastosowaniu kas najbardziej licznymi grupami zawodowymi podatników, którzy zostaną objęci obowiązkiem stosowania kas, byliby świadczący usługi prawnicze, doradcze i pokrewne, medyczne, w zakresie kultury, sportu”.

Kto ukrywa dochody?

System ściągania podatków uprzywilejowywał dotychczas niektóre grupy zawodowe, nie nakładając na nie obowiązku rejestrowania wykonanych usług za pomocą kas fiskalnych. Rodziło to podejrzenia, że jeśli do tej pory udało im się uniknąć tego obowiązku, być może mają jakieś dochody do ukrycia. Warto zresztą dodać, że organy samorządowe dwóch najważniejszych grup zawodowych, objętych od przyszłego roku obowiązkiem posiadania kas fiskalnych: Naczelna Rada Adwokacka (NRA) i Naczelna Izba Lekarska (NIL) występowały od lat do ministra finansów o pozostawienie status quo. Ostatnio ze skutkiem negatywnym. W odpowiedzi na stanowisko NIL z 25 czerwca br. minister finansów odpowiedział m.in., że w obowiązku rejestrowania wykonanych usług za pomocą kas fiskalnych chodzi o dopilnowanie przyjętej w 1993 r. ustawą o VAT zasady „zagwarantowania przywilejów konsumentom do otrzymania bez dodatkowych żądań dowodów sprzedaży lub świadczenia usługi (paragonu kasowego) z uwidocznioną strukturą ceny, informującą ich o dokonanych naliczeniach podatku, zastosowanych ulgach lub zwolnieniach od podatku”. W tym samym piśmie szef resortu przypomniał także, że ma on ustawowe upoważnienie wprowadzania zwolnień od ewidencji kasowej dla określonych usług i grup zawodowych „tylko na czas określony”.

Kolejny quasi-podatek

Ostatnie rozporządzenie ministra finansów stanowi także rodzaj kolejnego quasi-podatku stosunkowo dobrze sytuowanym grupom zawodowym. Choć trudno z góry zarzucać np. prawnikom próby obchodzenia nowego prawa („dura lex, sed lex”), nie można wykluczyć, iż znajdzie się i na to sposób. Pewne jest natomiast, że wśród owych kilkuset tysięcy osób objętych nowym obowiązkiem resort finansów (i rząd) nie znajdą wielu zwolenników. Czy budżet państwa odniesie z tytułu wprowadzenia ostatniego rozporządzenia ministra finansów jakieś wyraźne korzyści, wątpią nawet sami projektodawcy rozporządzenia. Chodzi o to, że jego wejście w życie (z datą 1 stycznia 2011 r., a faktycznie 1 maja 2011 r.) spowoduje przede wszystkim niemały uszczerbek dla budżetu. Zgodnie bowiem z prawem, wszyscy objęci obowiązkiem stosowania kas fiskalnych mogą liczyć na zwrot (do 90 proc. ceny zakupu netto; do kwoty 700 zł) kosztów ich nabycia. Resort finansów oblicza, że z tego tytułu wystąpi obniżenie wpływów do budżetu w wysokości ok. 250 mln zł. I oto sam resort dość enigmatycznie ocenia, że, „efektem ograniczenia zakresu stosowanych zwolnień winna być poprawa ściągalności podatków, i to nie tylko w podatku od towarów i usług, ale również w zakresie podatków dochodowych”. Tyle że „efekt ten na mniejszą skalę będzie dotyczył usług ochrony zdrowia, gdzie obowiązuje systemowe zwolnienie z podatku VAT”.

W rezultacie „obecnie trudno przypisać tym czynnikom konkretne kwoty skutkowe”. Nic zatem dziwnego, iż „zakłada się, że dodatnie skutki poprawy ściągalności (dla sektora finansów publicznych) skompensują wyżej wymienione ujemne skutki budżetowe już w 2011 r., a całkowicie w 2012 r.”. Ale jednocześnie „w warunkach zakładanej poprawy ściągalności podatków (…) poniesienie nakładów związanych z częściowym partycypowaniem budżetu w kosztach nabycia kas przez podatników zostałoby sfinansowane z dodatkowych dochodów budżetu państwa z tego tytułu w roku 2011, a zwłaszcza 2012, kiedy to już przez cały rok podatkowy będzie wymagane ewidencjonowanie przy zastosowaniu kas rejestrujących”.

Czy tak się faktycznie stanie, przekonamy się za kilkanaście miesięcy.

Maciej Pawlak

 

W rozporządzeniu zostaje zachowane dotychczasowe zwolnienie od obowiązku ewidencji przy zastosowaniu kas dla podatników o bardzo małych obrotach (rocznie do 40 tys. zł), które ma obowiązywać do końca 2012 r. Generalnie rozporządzenie zakłada utrzymanie zwolnienia z posiadania kas fiskalnych również przy dostawie towarów i świadczeniu niektórych usług w formie bezobsługowej przy zastosowaniu automatów przyjmujących należność za ich wykonanie (z wyjątkiem np. sprzedaży paliw płynnych i gazowych), jak również przy sprzedaży towarów i usług rozliczanych w systemie płatności bezgotówkowych (za pośrednictwem poczty lub rachunku bankowego), np. za niektóre usługi komunalne i sieciowe (w zakresie dostaw energii, gazu, za usługi telekomunikacyjne itp.). A także obejmujące komunikację miejską oraz przewozy świadczone przy zastosowaniu rykszy, dorożek, łodzi flisackich na Dunajcu, obozowiska dla dzieci, usługi i sprzedaż przy zastosowaniu automatów (z wyjątkami, np. dotyczącymi wyrobów akcyzowych), usługi pocztowe i kurierskie.

 

JESTEŚMY LUDŹMI IV RP Budowniczowie III RP HOŁD RUSKI 9 maja 1794 powieszeni zostali publicznie w Warszawie przywódcy Targowicy skazani na karę śmierci przez sąd kryminalny: biskup inflancki Józef Kossakowski, hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz, hetman polny litewski Józef Zabiełło. Z cyklu: Autorytety moralne. В победе бессмертных идей коммунизма Мы видим грядущее нашей страны. Z cyklu: Cyngle.Сквозь грозы сияло нам солнце свободы, И Ленин великий нам путь озарил Wkrótce kolejni. Mamy duży zapas.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka