Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej
176
BLOG

ZYZIU NA KONIU HYZIU

Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej Polityka Obserwuj notkę 4

W „Gazecie Wyborczej” odbyła się dyskusja redakcyjna „Polska na zakręcie”. Wybraliśmy z niej najciekawsze opinie, które publikujemy poniżej.

Adam Michnik:

„Napędza mnie gniew na polską mentalność. Na religijną obłudę. Na agresywnie wszechobecną pustą moralność na pokaz. Na naszą wyssaną z mlekiem matki narodową martyrologię. Na umartwianie się. Na mesjanizm, tę mityczną wyjątkowość polskiego narodu”.

Daniel Olbrychski:

„Zamiast szanować i doceniać innych, często mądrzejszych od nas, patrzymy z pobłażaniem na naszych południowych sąsiadów, z nienawiścią na wschodnich i zachodnich. Bo Holocaust, bo Katyń, bo zabory, a teraz ten nieszczęsny Smoleńsk. Przecież to chore!”.

Władysław Bartoszewski:

„Wszystko, co doskonałe, dojrzewa i w bólach się rodzi, a to, co proste, jest błahe. W każdej, najbardziej parszywej sytuacji możemy znaleźć coś, co nas wzbogaci, nauczy czegoś”.

Monika Olejnik:

„Ja kwestionuję, kontestuję, zadaję pytania i gdy widzę taki sens, przeciwstawiam się”.

Kora Jackowska:

„Wierzę, że artysta ma obowiązek wobec samego siebie. Mówię o szczerości przekazu. Poza tym nic go nie ogranicza, sam wytycza sobie granice”.

Jacek Żakowski:

„A ta historia z krzyżem przed pałacem prezydenckim? Dlaczego rząd ugiął się pod naciskami dzikiego motłochu?”.

No dobra, koniec ściemy, wszystkie cytaty są z wywiadu satanisty Nergala (dawniej Holocausto) dla „GW”. No to właściwie po co ta cała menażeria, skoro jeden satanista potrafi wyłożyć ideologię „GW” zgrabniej i w wersji bardziej strawnej dla młodzieży?

Krótki kurs teologii „GW”. 1999 rok. Adam Michnik pisze po pielgrzymce Jana Pawła II: „A ptaki śpiewały mu po polsku”. Wspomina
o św. Wojciechu. Jan Paweł II był w Polsce w 1997 r., tysiąc lat po śmierci świętego. Mówił o nim też w 1999 r., postulując, by ludzie trzeciego tysiąclecia podejmowali misję Wojciecha. 2010 rok. Wyrazicielem ideologii „GW” staje się Nergal, autor powstałej w 1997 r. piosenki „Chwała mordercom Wojciecha (997–1997 dziesięć wieków hańby)”. Idzie ona tak: „Tysiąc lat, tysiąc p... ch lat, dziesięć ciemnych wieków. [...] Krzyż wielki, drewniany, wciąż rzuca krwawy cień na waszą przeszłość! Co potrzebujecie, będzie wam dane. Czy ta zdradziecka bestia wciąż żyje? I nikt, nikt nie zapomni, nikt! Że już czas! Prócz tego powolnego, który taki zgarbiony, niedołężny, ślepy na tronie Watykanu. Hail!”. W 2010 r. nie trzeba już liczyć się z tym „zgarbionym, niedołężnym”. I u Michnika nie śpiewają już ptaki. Śpiewa Nergal. Po polsku.

Po wyniesieniu za ręce i nogi obrońców Krzyża postawienie z inicjatywy „GW” i Nergala krzyża odwróconego wydaje się być inicjatywą naturalną. Być może na początku najważniejsi polscy hierarchowie katoliccy mogą mieć opory przed poświęceniem go, ale wystarczy parę dni medialnej presji i ustąpią. Czego nie robi się dla pojednania i narodowej zgody!

Pod Krzyż przychodzą dziwne wynalazki ubrane w barwy Legii Warszawa, wznoszące okrzyki na jej cześć. Po co? Wiadomo, człowiek idący po pijaku przez miasto lubi sobie pośpiewać. Ja też, kiedy słyszę w sobotni wieczór w Poznaniu okrzyki „Kolejorz”, często się przyłączam. Na tym mechanizmie bazują wynalazki, próbując okrzykami wkręcić przypadkowych kibiców w zakłócanie modlitwy. Po interwencji kibiców Legii, którzy delikatnie przetłumaczyli wynalazkom, iż nie życzą sobie takiej reklamy, wynalazki zniknęły, ale wkrótce zjawiły się nowe. Ich strategia przyniosła jednak zaskakujący efekt. Oto naprzeciw zwabionych przez nich przypadkowych kibiców stanęła telewizja TVN. W efekcie usłyszała z ust „przeciwników” Krzyża okrzyk: „ITI – sp... j!”.

Wolę u władzy PO albo SLD niż umiarkowany PiS. Rządy umiarkowanego PiS to koszmar z najgorszego horroru. Władza kapitulanckiego PiS oznaczałyby, że na polskiej scenie nie ma ani jednej partii, która ma ambicję choć trochę wyrwać nas z posowieckiego skansenu ku nowoczesności i normalności. Ani u władzy, ani w opozycji. Rządy te byłyby pogrzebaniem na długo naszych marzeń o niepodległej Polsce.

Jeśli publicyści „Rzeczpospolitej” myślą, że rząd umiarkowanego PiS byłby mniej zwalczany przez media, są naiwni. Wystarczy przypomnieć, jak media gnoiły premiera Buzka. Twardy PiS pozostał na scenie ze zdeterminowanymi zwolennikami. Umiarkowany skończyłby jak AWS.

Igor Janke z „Rz” napisał na Salonie24: „Nic nie robi mi tak dobrze, kiedy widzę, jak krytykuje nas z jednej strony nieukrywająca swojego przywiązania do PiS »Gazeta Polska«, z drugiej nieukrywająca swego przywiązania do Platformy »Polityka«”. Trafne spostrzeżenie. Znajdujecie się gdzieś w połowie drogi między postkomunistami z „Polityki” i niepodległościową linią „Gazety Polskiej”.

Hura! Mam nowych kolegów! Socjolog Radosław Markowski ogłosił w „GW”, że to, co robi hołota atakująca Krzyż upamiętniający ofiary smoleńskiej tragedii, to „radosny happening”. Myślę, że to zaskoczenie nie tylko dla mnie, ale i pozostałych, niezbyt licznych świrów, zajmujących się u nas happeningiem. Z różnych klimatów. Jak anarchista Marek Kurzyniec, który w siedzibie Unii Demokratycznej pączki w tłusty czwartek wyżerał, a kiedy indziej w lokalu wyborczym podarł kartę do głosowania i wymieszawszy z karmą, kazał psu dawać głos, w nagrodę pozwalając mu ją zjeść. Że już nie wspomnę o Klaudiuszu Wesołku, co kiedy został zaocznie skazany, wymierzył pasem karę chłosty asesorowi, który wyrok wydał. To jest happening, działanie ośmieszające silnych i obłudnych, wbrew modzie. Wymagające pomysłu i odwagi. Jak ma się to do baloników i trzech łopatologicznych okrzyków hołoty atakującej miejsce pamięci? Powiem równie łopatologicznie: Radosławie Markowski, taki to był happening, jak z ciebie, lizusowaty buraku, socjolog.

Lance do boju, szable w dłoń, Komorowskiego spod pomnika goń, goń, goń! – zdecydowała ludność Ossowa. W efekcie prezydent zrezygnował z odsłaniania pomnika bolszewików. Na Niezależnej.pl ukazały się zdjęcia protestujących porządnych ludzi, na innych portalach – widowiskowe ujęcia twarzy jednego z nich, by wyglądał na świra. Bolszewickie dziennikarstwo okazało bolszewikom swą solidarność. Na konferencje prasowe lepiej nie chodzić – zegarek mogą ukraść. A przyjeżdżanie rowerem już całkiem wykluczone. Jeszcze odjedzie na nim jakaś Paradowska.

Zdaniem Dziennika.pl pomnik ktoś zbezcześcił, malując na nim... czerwone gwiazdy. Ostatnio obejrzałem cmentarz sowieckich żołnierzy na Podkarpaciu. Wszystkie groby zbezczeszczone, z czerwonymi gwiazdami!I to od jakichś 70 lat!

 

Piotr Lisiewicz 

 

JESTEŚMY LUDŹMI IV RP Budowniczowie III RP HOŁD RUSKI 9 maja 1794 powieszeni zostali publicznie w Warszawie przywódcy Targowicy skazani na karę śmierci przez sąd kryminalny: biskup inflancki Józef Kossakowski, hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz, hetman polny litewski Józef Zabiełło. Z cyklu: Autorytety moralne. В победе бессмертных идей коммунизма Мы видим грядущее нашей страны. Z cyklu: Cyngle.Сквозь грозы сияло нам солнце свободы, И Ленин великий нам путь озарил Wkrótce kolejni. Mamy duży zapas.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka