JAK PRZEWODNICZĄCY KOMISJI ETYKI PLSKIEGO RADIA PRACUJE NA ODLEGŁOŚĆ
Sytuacja finansowa mediów publicznych komplikuje się. Tymczasem kadry kierownicze nie wykazują mobilizacji do działania. Ustalenie na przykład, czy dyrektor publicznej rozgłośni – Radia dla Zagranicy – przebywa w pracy, nie jest rzeczą łatwą. Przekonaliśmy się, poszukując go w Polskim Radiu.
Obecnie dyrektor Radia dla Zagranicy – Marek Cajzner – przebywa w Londynie. Pełniąc swoje funkcje w publicznej rozgłośni, spędził wiele czasu poza Polską. Zadzwoniliśmy do kadr Radia z pytaniem, czy dyrektor Cajzner w ostatnich miesiącach korzystał z urlopu, czy pobierał delegacje.
Wiceszefowa kadr Aleksandra Kryszczuk odesłała nas do innego pracownika tego działu, Zofii Smolińskiej, która miała nam podać szczegółowe dane. Gdy już mieliśmy uzyskać te informacje zmieniono decyzję. Zostaliśmy odesłani z powrotem do kierownictwa kadr. Tym razem kierownik Kryszczuk stwierdziła, że informacji takich nam nie ujawni. Przy pierwszej rozmowie sądziła, że dzwonimy z Polskiego Radia, mimo iż rozmówca przedstawił się jako dziennikarz Niezależnej.pl. Dodała, że powinniśmy rozmawiać z rzecznikiem prasowym spółki. Radosław Kazimierski pełniący tę funkcję w Polskim Radiu stwierdził, że Marek Cajzner podczas wyjazdów pracuje w Londynie. – Spotyka się z naszymi kontrahentami – wyjaśnił Kazimierski. Dodał, że to odbywa się za aprobatą prezesa Hasińskiego i reszty zarządu. – Jest to zapisane w jego umowie o pracę – poinformował nas zarząd. Zapewniał nas też przez swojego rzecznika, że spółka nie ponosi z tego tytułu żadnych dodatkowych kosztów. – Wyjazdy i relacje biznesowe związane m.in. z kontaktami z zagranicznymi nadawcami czy operatorami infrastruktury są wpisane w specyfikę tego stanowiska – przekazał rzecznik.
– Dotychczas, zarówno zarządzając Radiem dla Zagranicy, jak i szefując Komisji Etyki Polskiego Radia, pan Marek Cajzner skutecznie wypełnia wszystkie swoje obowiązki – dodał.
O opinię w sprawie etyczności postępowania szefa publicznej anteny poprosiliśmy przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jana Dworaka. Niestety nie znalazł jak dotąd czasu, by udzielić nam odpowiedzi. Kwestia, czy można zarządzać anteną radiową na odległość, pozostaje otwarta.

Pracę poszczególnych dyrektorów w Polskim Radiu ocenia bezpośrednio Prezes Polskiego Radia powołujący ich na stanowiska – podkreślił przewodniczący. Prezes Jarosław Hasiński, którego również pytaliśmy o zarządzanie na odległość radiową anteną, przekazał nam, że do pracy dyrektora Cajznera nie ma żadnych zastrzeżeń.

Choć Marek Cajzner pełni funkcję dyrektora Radia dla Zagranicy dopiero od marca tego roku, to w tym czasie przez 7 tygodni nie było go w kraju. Jak to wytłumaczyć, że nie jest potrzebny na miejscu, w radiu? Dodatkowo okazało się, że system pracy dyrektora nie wpływa na pobierane przez niego honorarium. Otrzymuje on podobne wynagrodzenie, jak pozostali dyrektorzy publicznych anten radia. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, jest to kilkanaście tysięcy złotych. Dyrektor księgowości w Polskim Radiu, Halina Adamczyk, nie chciała ujawniać szczegółów dotyczących zarobków dyrektora, ale zapewniła, że jego wynagrodzenie nie jest niższe niż innych szefów innych anten.

Długi okres przebywania poza Radiem tłumaczyłaby konieczność wyjazdów w delegacje szefa anteny. Jednak Cajzner nie podróżował dotąd ani razu służbowo – zapewniono nas w Biurze Zarządu Polskiego Radia. Pierwszą odnotowaną delegacją Cajznera jest rozpoczęta w tym tygodniu wizyta w Kijowie. – W kosztach jego dotychczasowych podróży spółka nie partycypowała – poinformowało Biuro Zarządu. – Nie ma informacji o delegacjach dyrektora Cajznera – przekonywał nas wiceszef tej komórki w radiu, Michał Kondrat.
Sekcja spraw Zagranicznych w Polskim Radiu nie kupowała żadnych biletów lotniczych dla Cajznera, nie posiada też zaświadczeń o żadnych innych kosztach spółki w związku z jego wyjazdami. Jednocześnie wicedyrektor Kondrat stwierdził, że nadzorowanie kanału radiowego na odległość wydaje się dzisiaj możliwe – Przy obecnej technologii wydaje się, że nie ma z tym problemu – stwierdził Kondrat.
Kłopotu z pozostawaniu poza miejscem pracy dyrektora Radia dla Zagranicy nie ma też zarząd. Kierujący Polskim Radiem unikają jednak odpowiedzi na pytanie, jak wyglądają kolegia redakcyjne Radia dla Zagranicy, na których nie pojawia się jego dyrektor.
Zanim ustaliliśmy to w inny sposób, zarząd spółki nie udzielał nam również odpowiedzi na to, czy wyjazdy Cajznera były delegacjami, czy urlopami oraz ile czasu przebywał on poza Polską pełniąc funkcję w Radio.
O ocenę tej sytuacji zwróciliśmy się do przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Zapytaliśmy, czy to etyczne, że szef Radia dla Zagranicy a jednocześnie szef Komisji Etyki wiele czasu spędza poza Polską, poza miejscem pracy.
- To pytanie wykracza poza moje kompetencje. Proszę zwrócić się do du-chownego lub innego uznanego autorytetu moralnego – odpowiedział Jan Dworak.
Pomimo obarczenia funkcjami w Polskim Radio, dyrektor Marek Cajzner znajduje także czas na wyjazdy do Krakowa, gdzie prowadzi wykłady na Uniwersytecie Jagiellońskim na Podyplomowych Studiach Zarządzania Mediami. W nadchodzącym semestrze tematem omawianym przez Cajznera będzie „Wartość publiczna w mediach na przykładzie BBC”. Uniwersytet otwiera studia dla pracowników instytucji medialnych i reklamuje się znanymi nazwiskami wykładowców. Oprócz Marka Cajznera zaliczonego do grupy „sterników mediów” wykłady poprowadzą medioznawcy, profesorowie tacy jak Walery Pisarek czy Tomasz Goban-Klas. O tym, jak zarządzać medialną firmą producencką nauczać ma Witold Bereś, a oprócz tego rolę wykładowcy przewidziano dla Kamila Durczoka.
Maciej Marosz


Komentarze
Pokaż komentarze (2)