Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej
1123
BLOG

ZYZIU NA KONIU HYZIU

Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej Polityka Obserwuj notkę 6

Adam Michnik, Władysław Bartoszewski i Piotr Staruchowicz – oto trzej najsłynniejsi więźniowie Aresztu Śledczego w Białołęce przy ulicy Ciupagi (o aresztowaniu „Starucha” piszemy obszernie gdzie indziej). Powstał on w 1951 r., po zaopiniowaniu jego projektu przez Bolesława Bieruta. Komisja KC PZPR zwróciła wówczas uwagę na jeden z pawilonów mieszkalnych. Projektant przewidział w nim liczne cele jednoosobowe, z których niektóre były nawet dwupokojowe, i to z łazienkami. Gdy któryś z członków komisji zapytał, po co w więzieniu taki luksus, referujący sprawę wyższy oficer MBP odpowiedział, że cele te przewidziano dla „członków kierownictwa partii i rządu”. Co wywołało niemałą konsternację. Niestety, ponoć wskutek zaniedbań obecnie wspomniane cele już nie działają. No dobra, a jak Tusk trafi do Białołęki za oddanie śledztwa smoleńskiego kagiebowcom, to gdzie go pan, panie dyrektorze ppłk. Śmietanowski, umieścisz? Myśl pan o tym zawczasu, bo potem kłopot może być. A z gniazdowym kibiców Legii radzę obchodzić się ostrożnie, bo nie wiadomo, kim taki może w przyszłości zostać. Historia zna różne przypadki, nieprawdaż?

Michnik przy okazji pobytu na Ciupagi opublikował książkę „Listy z Białołęki”. Nawiązując do tytułu książki Michnika, ogłaszam niniejszym akcję „Listy do Białołęki”. Niech wszyscy czytający nas kibice napiszą pocztówki lub listy do Piotra Staruchowicza. Niech i „niekibice” też wyślą parę słów od serca. Oto adres:

Piotr Staruchowicz, syn Wojciecha
Areszt Śledczy Warszawa-Białołęka
ul. Ciupagi 1
03-016 Warszawa

W jakich okolicznościach zatrzymano „Starucha”? „Wywalając drzwi łomami, tłukąc na odlew, puszczając gaz łzawiący w oczy, zakuwając w kajdanki”... A nie, kartki mi się skleiły, to Michnik w „Listach z Białołęki”.

Jakkolwiek połowie naszych autorów zdarzało się w różnych czasach zaliczać odsiadki, być aresztowanym lub zatrzymywanym (w PRL i III RP), to podejrzany o rozbój na razie nikt u nas nie był (nawet Sakiewicz!). Chociaż Andrzej Gwiazda siedział na Białołęce z powodu zarzutu nieco rozbój przypominającego – próby obalenia ustroju przemocą. Jak rozumiem, nasz autor „Staruch” (pisał w poprzednim „Nowym Państwie”, rysował też okładkę numeru kibolskiego) to teraz w myśl prawa rozbójnik. Jak Robin Hood, Janosik albo nawet Rumcajs. Tylko przedmiot rozboju dość skromny. „Spodenki, obuwie sportowe, ręcznik, klapki” – oto wszystkie fanty wyliczone przez prokuratora Ślepokurę.
Trafiło się Ślepokurze ziarnko?

 

Jak pamiętają starsi, były szef WRON Jaruzelski wywodzi się ze szlacheckiego rodu herbu Ślepowron. Dziś na topie jest Ślepokura, więc jak Tusk wyjdzie naprzeciw oczekiwaniom ludności pragnącej ładu oraz porządku i wprowadzi stan wojenny, powoła KUR-ę – Komitet Uratowania Rzeczpospolitej.

W artykule, który opublikowaliśmy w „Nowym Państwie”, Piotr Staruchowicz pisał o kibicach: „często za pozytywnymi i negatywnymi emanacjami ruchu kibicowskiego stoją ci sami ludzie. Ale tacy właśnie jesteśmy my, kibice”. Cóż, pisał także o sobie. Co do mnie, to akurat w chwili, gdy reżim Tuska zmobilizował przeciwko „Staruchowi” całe swoje służby, kompletnie nie obchodzą mnie jego wady. Jeśli nas będą w przyszłości zamykać, to też oczywiście nie za to, co piszemy, lecz za bójki, molestowanie albo nieprzestrzeganie przepisów bhp.

A propos Białołęki, to warszawiacy zwrócili mi uwagę na realizowaną tam bodaj najbardziej pomysłową inwestycję pod rządami HGW. Na terenie tamtejszej oczyszczali „Czajka” powstać ma gigantyczna spalarnia odpadów. Na Zachodzie takie spalarnie buduje się co najmniej 30 km od miasta. U nas ma być zlokalizowana w najszybciej rozwijającej się dzielnicy, w której wyrastają osiedla domków jednorodzinnych. Wprowadza się do nich sporo nowobogackich zwolenników PO, stąd komentarze niektórych, że HGW chce wytruć własny elektorat. Tak okrutny, by życzyć jej powodzenia, to nawet ja nie jestem.

 

„Barany”, „wrzodem na dupie”, „rzygać mi się chce” – to nie fragmenty z podsłuchów Mira i Zbycha, lecz wpisu na blogu. Jego autor Andrzej Prus przedstawia się jako „politolog, były dziennikarz, obecnie przedsiębiorca”. Jednak jak ustalili inni blogerzy, „obecnie przedsiębiorca” to także asystent posła PO Jerzego Borowczaka. Powyższego słownictwa użył zaś w stosunku do kibiców piłkarskich. Całe szczęście, że nie na stadionie, bo w obecnych realiach dostałby zakaz stadionowy za przeklinanie, trafił na dołek, a jeśli znany byłby z antyrządowych haseł, to nawet do Białołęki. Prus zaprezentował się przy tym jako znawca tematu, stwierdzając: „z zazdrością patrzę na kibiców siatkarskich, czy żużlowych”. No więc, panie Prus, podejrzewam, że pan nie patrzysz na kibiców żużlowych. Ani z zazdrością, ani bez. Jakbyś kiedyś popatrzył, to zobaczyłbyś ich transparenty o Donaldzie, co ma Tolę, i konfiskujących je ochroniarzy od Zubrzyckiego. Bo kibice żużla z całej Polski stoją za piłkarskimi murem. A co do deklaracji o skłonnościach wymiotnych, to interesujące wydaje się pytanie, czy to tylko pusta obietnica, czy wraz z posłem Borowczakiem rzeczywiście wprowadzacie ją w czyn.Może jakiś filmik dalibyście na stronie internetowej waszego biura?

 

W „Rz” trwa dyskusja o mesjanizmie smoleńskim, w której domniemani mesjaniści wypowiadają się prosto, po ludzku i konkretnie, a rzekomo racjonalni antymesjaniści w sposób mętny, zawikłany i przeintelektualizowany. Filip Memches swoje wymądrzanie się na temat pogańskiego charakteru smoleńskiego mesjanizmu kończy słowami: „Polska nie jest najważniejsza. Najważniejszy jest Bóg”. A jakie jest zdanie Boga w kwestii zwrotu czarnych skrzynek? Jest fanem KGB czy też ma do byłych kagiebowców stosunek rozsądny i wyważony, niczym Paweł Lisicki? Nie wątpię, że Memches ma do Boga niezłe dojścia i wkrótce przekaże nam jego stanowisko w tej sprawie.

Joanna Trzaska-Wieczorek z Kancelarii Prezydenta powiedziała, że głowa państwa pojedzie w tym roku tylko na krótki urlop. Według naszych informacji, państwo Komorowcy udają się na wyspę Elba. Na razie nie na zesłanie, jak Napoleon. Prezydent chce spełnić swoje marzenie i zwiedzić tamtejszy słynny rezerwat kaszalotów.

 

Piotr Lisiewicz

JESTEŚMY LUDŹMI IV RP Budowniczowie III RP HOŁD RUSKI 9 maja 1794 powieszeni zostali publicznie w Warszawie przywódcy Targowicy skazani na karę śmierci przez sąd kryminalny: biskup inflancki Józef Kossakowski, hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz, hetman polny litewski Józef Zabiełło. Z cyklu: Autorytety moralne. В победе бессмертных идей коммунизма Мы видим грядущее нашей страны. Z cyklu: Cyngle.Сквозь грозы сияло нам солнце свободы, И Ленин великий нам путь озарил Wkrótce kolejni. Mamy duży zapas.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka