246 obserwujących
1040 notek
2361k odsłon
2186 odsłon

Śmierć pułkownika WSI pod lupą śledczych

Wykop Skomentuj1

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci funkcjonariusza Wojskowych Służb Informacyjnych płk. Leszka Tobiasza, człowieka, który swoimi zeznaniami mógł pogrążyć prezydenta Bronisława Komorowskiego – dowiedziała się „Gazeta Polska Codziennie”.

Płk Tobiasz zmarł podczas imprezy integracyjnej w Zwoleniu w nocy z 10 na 11 lutego. Wczoraj odbył się jego pogrzeb, na którym byli m.in. żołnierze WSI oraz rosyjscy dyplomaci. Pierwszy o śmierci płk. Leszka Tobiasza poinformował portal Niezależna.pl.

Niespodziewana śmierć

Płk Leszek Tobiasz był w Zwoleniu na imprezie integracyjnej pracowników Mazowieckiej Wojewódzkiej Komendy OHP. Kilkadziesiąt osób przyjechało autokarem rano. Po obiedzie uczestnicy imprezy pojechali do Kazimierza na wycieczkę. Wieczorem, po powrocie, rozpoczęła się zabawa karnawałowa, która trwała do późnej nocy. Według relacji świadków ok. 23.40 płk Leszek Tobiasz podczas tańca z partnerką nagle upadł, uderzył głową o parkiet i stracił przytomność.

– Na miejsce zostali wezwani lekarz i policja. Mimo podjętej reanimacji nie udało się go uratować – mówi nam prok. Małgorzata Chrabąszcz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Prokuratura wszczęła śledztwo w związku z nieumyślnym spowodowaniem śmierci. Podczas sekcji zwłok w Zakładzie Medycyny Sądowej w Radomiu był obecny prokurator. U zmarłego stwierdzono m.in. niewydolność krążenia.

– Nie mamy na razie protokołu sekcji, czekamy też na szczegółowe badania – dodaje prok. Chrabąszcz.

Śmierć płk. Leszka Tobiasza nastąpiła kilkanaście dni przed jego zeznaniami w procesie dotyczącym rzekomej korupcji przy weryfikacji żołnierzy WSI. Był on głównym, a zarazem jedynym świadkiem oskarżenia w tym procesie.

– Śmierć świadka przed jego przesłuchaniem w postępowaniu sądowym zawsze stanowi utrudnienie procesu. W takiej sytuacji zostaną odczytane jego zeznania złożone podczas śledztwa, a ten dowód zostanie oceniony przez sąd – mówi nam prok. Zbigniew Jaskólski, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, która prowadziła śledztwo.

Co dalej z procesem?

Pierwszego marca płk Tobiasz po raz pierwszy miał zeznawać przed sądem w sprawie rzekomej korupcji przy weryfikacji żołnierzy WSI, miała też być przeprowadzona jego konfrontacja z Bronisławem Komorowskim.

Pułkownik Tobiasz był najważniejszym świadkiem w całej sprawie – na podstawie jego zeznań doszło do przeszukania domów członków komisji weryfikacyjnej: Piotra Bączka i Leszka Pietrzaka. Od chwili wszczęcia śledztwa do momentu tego przeszukania ABW prowadziła działania operacyjne, podsłuchiwała rozmowy i stosowała obserwację m.in. wobec historyka Sławomira Cenckiewicza i politologa Piotra Woyciechowskiego.

Z dokumentów, do których dotarła „Codzienna”, wynika, że śledztwo zostało wszczęte „w sprawie ujawnienia pracownikom spółki akcyjnej Agora informacji stanowiących tajemnicę państwową w postaci treści aneksu do raportu w sprawie działalności Wojskowych Służb Informacyjnych”.

Afera marszałkowa zaczęła się jesienią 2007 r. od wizyty płk. Leszka Tobiasza w gabinecie ówczesnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego. Żołnierza WSI z parlamentarzystą skontaktowała posłanka Platformy Jadwiga Zakrzewska, która dziś zasłania się niepamięcią. – Nie wiem, o czym pan mówi – powiedziała zdenerwowana w rozmowie z reporterem „Codziennej” i się rozłączyła.

Kilka miesięcy później okazało się, że płk Leszek Tobiasz nagrywał swoich rozmówców – część nagrań z afery marszałkowej trafiła do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie.

Ostatecznie okazało się, że wszczęte śledztwo było prowokacją wymierzoną w komisję weryfikacyjną i jej szefa Antoniego Macierewicza – w związku z rzekomą korupcją oskarżono dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego i pułkownika byłych WSI Aleksandra L., który dobrowolnie poddał się karze.

– Jestem niewinny, a cała sprawa jest prowokacją. Zamierzałem to wykazać podczas przesłuchania płk. Tobiasza i podczas jego konfrontacji z Bronisławem Komorowskim. Była ona konieczna, ponieważ są istotne rozbieżności w ich zeznaniach – mówi w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” Wojciech Sumliński.

Łącznik w Moskwie

Płk Leszek Tobiasz, który nie uzyskał pozytywnej rekomendacji komisji weryfikacyjnej, w 2006 r. przeszedł w stan spoczynku. Jednocześnie szef komisji zawiadomił prokuraturę, że płk Tobiasz złożył fałszywe zeznania.

Leszek Tobiasz, jeden z najbliższych współpracowników byłego szefa WSI Marka Dukaczewskiego, był jedną z najważniejszych osób w strukturze WSI. Tygodnik „Gazeta Polska” ujawnił mało znany etap z życia płk. Leszka Tobiasza dotyczący jego pracy w Moskwie. W latach 1996–1999 był tam ekspertem w ataszacie wojskowym. Co ciekawe, w tym samym czasie w polskiej ambasadzie w Moskwie przebywał Tomasz Turowski, słynny nielegał cywilnego wywiadu. Na przyjęciach w ambasadzie często gościł wówczas m.in. Władimir Grinin, który w 2010 r., gdy przygotowywano wizytę prezydenta Kaczyńskiego w Katyniu, był ambasadorem Rosji w Polsce. Wątek moskiewski powróci w życiu Tobiasza ok. 10 lat później. Już po jego udziale w aferze marszałkowej Agencja Bezpieczeństwa Wojskowego miała zaproponować, by Tobiasz objął jeden z wojskowych ataszatów. W grę wchodziły Turkmenistan i Uzbekistan, czyli kraje leżące blisko Gruzji, których atutem jest potencjał energetyczny.

Na wyjazd nie zgodził się jednak ówczesny szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Grzegorz Reszka po tym, jak zapoznał się z teczką ochrony kontrwywiadowczej płk. Tobiasza z czasów, gdy był ekspertem ataszatu wojskowego w Moskwie.

Dorota Kania/GPC

GRU na pogrzebie Tobiasza żegna zmarłego, patrz zdjęcia:

http://niezalezna.pl/23717-rosyjskie-sluzby-na-pogrzebie-plk-tobiasza

 

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale