246 obserwujących
1040 notek
2353k odsłony
3877 odsłon

Afera Amber Gold pod ochroną państwa

Wykop Skomentuj2

Raport w sprawie Amber Gold przygotowany przez Komitet Stabilności finansowej jest faktycznie aktem oskarżenia skierowanym przeciwko instytucjom państwa, które zamiast chronić obywateli, chroniły aferzystę. Trudno uwierzyć, że jest to jedynie indywidualna akcja 29-letniego Marcina Plichty, szefa AG.

Gdy pół roku temu wybuchła afera AG, było niemal pewne, że dopóki trwa rząd Donalda Tuska i władza Platformy Obywatelskiej, nikt, kto faktycznie stoi za tą sprawą, nie poniesienie żadnych konsekwencji. Tak też się stało, a uwikłany w aferę syn premiera wyszedł z niej bez szwanku.

Raport KSF

Komitet Stabilności Finansowej powstał z inicjatywy prezesa Narodowego Banku Polskiego Sławomira Skrzypka oraz prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego. Przez długi czas KSF był przysłowiową „solą w oku” ministra finansów Jacka Rostowskiego – dochodziło do żenujących zaniechań ze strony ministrów rządu Donalda Tuska, a prezydencki projekt ustawym.in. dotyczący KSF został odrzucony. Ostatecznie nowa ustawa o Komitecie została ponownie opracowana przez rząd. Prezydent Kaczyński podpisał ją w listopadzie 2008 r.

W ustawie zapisano, że w ramach Komitetu minister finansów, prezes Narodowego Banku Polskiego i przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego będą współpracować w zakresie wzajemnej wymiany informacji oraz koordynacji działań na rzecz utrzymania stabilności krajowego systemu finansowego. Celem powołania KSF było m.in. zapobieganie aferom finansowym, które mogły się pojawić w obszarze działalności parabanków, jakim był właśnie Amber Gold. Jednak dopiero ujawnienie afery przez media sprawiło, że działająca na gigantyczną skalę na rynku finansowym gdańska spółka stała się obiektem zainteresowania instytucji, które powinny zareagować znacznie wcześniej.

W raporcie zatytułowanym „Analiza działań organów i instytucji państwowych w odniesieniu do Amber Gold sp. z o.o.”, do którego dotarła Polska Agencja Prasowa, jednoznacznie zapisano, że „gdyby kompetentne organy zareagowały odpowiednio wcześnie na szereg nieprawidłowości w działalności prowadzonej przez Amber Gold, uchroniłoby to wiele tysięcy obywateli przed utratą oszczędności”.

W raporcie wskazano na istotne problemy związane z przepływem informacji o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu Amber Gold pomiędzy instytucjami i organami państwa oraz kwestie prawidłowego ich wykorzystania.

„Gdyby informacje przekazywane przez Komisję Nadzoru Finansowego zostały przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Wrzeszcz oraz Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów procedowane w sposób, w jaki wymagała tego sytuacja, oraz gdyby konsekwencją otrzymania tych informacji były adekwatne czynności kontrolne, nielegalna działalność Amber Gold sp. z o.o. mogłaby zostać uniemożliwiona już na wczesnym etapie, kiedy jej skala nie była jeszcze znacząca” – podkreślono.

W raporcie zwrócono także uwagę, że banki, w których Amber Gold dokonywała transakcji finansowych, z reguły z opóźnieniem informowały o tym fakcie Generalnego Inspektora Informacji Finansowej (GIIF), mimo iż spółka nie posiadała zezwolenia na wykonywanie czynności bankowych.

„Obroty w jednym z banków były wykazywane już w 2009 r., a zawiadomienie do GIIF zostało złożone dopiero po ujawnieniu informacji o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu Amber Gold na stronie internetowej Komisji Nadzoru Finansowego oraz w ogólnodostępnych materiałach prasowych w maju 2012 r.” – czytamy w raporcie KSF.

Raport KSF ma jednak pewne wady, ponieważ pominięto w nim rolę nadzoru służb ministra finansów.

– Odpowiedzialność urzędników skarbowych została zlokalizowana na najniższym poziomie w urzędach skarbowych i urzędach kontroli skarbowej i została opisana jako nieprawidłowości w rejestracji podatkowej spółki, opóźnienia w otwieraniu obowiązków podatkowych spółki, niewłaściwa współpraca pomiędzy urzędami, wreszcie opieszałość w egzekwowaniu i kontroli obowiązków podatkowych spółki – zauważył Zbigniew Kuźmiuk (PiS), dodając, że go to nie dziwi, biorąc pod uwagę fakt, iż to właśnie minister finansów miał ostateczny wpływa na końcowy kształt raportu.

W raporcie nie ma nic o odpowiedzialności samego Ministerstwa Finansów i jego ważnych urzędników – Generalnego Inspektora Kontroli Skarbowej czy Głównego Inspektora Informacji Finansowej. Nie ma w raporcie wyjaśnienia, kto jest odpowiedzialny za brak rozporządzenia wykonawczego zobowiązującego wszystkie instytucje finansowe do rejestracji wszystkich transakcji w GIIF. – Rozporządzenie to powinno zostać wydane najpóźniej do 8 października 2010 r., po nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy, uchwalonej na jesieni 2009 r. Nie jest wydane do tej pory – podkreśla poseł Kuźmiuk i dodaje:

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale