5 obserwujących
26 notek
22k odsłony
2738 odsłon

Kto się boi 5G?

Wykop Skomentuj39

„ Kiedy w listopadzie 2019 roku uruchomiono pierwszą sieć 5G, gwałtownie wzrosła liczba chorób płuc. Pojawił się nowy wirus, powodujący problemy z oddychaniem. Okazało się, że promieniowanie emitowane przez nadajniki sieci 5G powodują drgania tlenu, przez to nie może on być przyswajany i używany do oddychania, przez to człowiek podatny jest na choroby.”

Takie i inne opowieści można znaleźć w Internecie i choć z punktu widzenia fizyki i biologii nie mają żadnego sensu dość łatwo rozprzestrzeniają się wśród ludzi. Wynika to z dwóch powodów. Po pierwsze: są fajne i emocjonujące. Doskonałe do opowiadania na spotkaniach towarzyskich i przy nudnej pracy biurowej. Po drugie są odbiciem naturalnego strachu przez nowym, a zwłaszcza nowymi technologiami. Tymczasem fizyka w oparciu, o którą działają sieci komórkowe jest częścią programu nauczanego w wyższych klasach szkoły podstawowej. Technologia 5G nie jest niczym przełomowym - jest kontynuacją możliwości, jakie dają obecnie istniejące narzędzia.

Czym zatem jest 5 G?


Literalnie to piąta generacja telefonii komórkowej. Coś, z czym mamy do czynienia od lat osiemdziesiątych. W Polsce wczesne telefony komórkowe kojarzymy telefony ze skrótem GSM. W latach dziewięćdziesiątych dzięki temu systemowi upowszechniła się łączność bezprzewodowa i wychodząc z krainy szpanu stała się elementem życia codziennego. Słynne GSM to innymi słowy - 2G. Telefonia drugiej generacji, w której sygnał przestał być przesyłany w formie analogowej, a stał się kodowany cyfrowo.
Dzięki temu możliwe stało się przesyłanie krótkich wiadomości tekstowych SMS i co za tym idzie kasowanie użytkowników za możliwość przesłania kilku znaków.
Przełomem dla komórek, była możliwość transmisji danych i dostępu do Internetu za pomocą sieci bezprzewodowych. Tak powstało 3G znane szerzej pod kryptonimem UMTS i działające do dzisiaj 4G, czyli LTE. Następnym nieuniknionym krokiem jest wykorzystanie maksymalnie możliwości, jakie daje technologia telefonii komórkowe i wprowadzenie nowych standardów takich jak 5G i 6G

Czego tu się bać?

Oczywiście promieniowania. Dla pokolenia wychowanego w atmosferze strachu przed wybuchem wojny atomowej jest to termin wzbudzający strach. Wzmocniony katastrofą reaktora w Czarnobylu, której przyczyny nie były konsekwencją zaprzęgnięcia energii atomu do produkcji prądu, a zwykłym sowieckim burdelem mentalno- organizacyjnym.
Nikt w tym kontekście nie pamięta o pozytywnych związkach frazeologicznych takich jak: „promieniować szczęściem”, które stosuje się do opisu sposobu rozchodzenia się zjawiska w przestrzeni fizycznej. Otóż promieniowanie elektromagnetyczne, które jest nośnikiem informacji zarówno w świecie fal radiowych i telefonii komórkowej to opis metody rozprzestrzeniania się zjawiska.
I nie jest to wiedza nowa.
Heinrich Rudolf Hertz  XIX wieczny odkrywca fal elekromagnetycznych ustalił, że mają one różną długość. Zauważył, że można indukować je w jednym urządzeniu, a dzięki temu, że przemieszczają się metodą promieniowania odbierać w innym. Po dłuższych rozmyślaniach doszedł do wniosku, że to odkrycie nie będzie miało żadnego praktycznego znaczenia. To chyba największa pomyłka w historii ludzkości. To tyle, jeżeli chodzi o przewidywanie przyszłości.
Hertz zauważył również, że światło widzialne to nic innego jak fala elektromagnetyczna o określonej długości.
Czy zatem promieniowanie elektromagnetyczne jest szkodliwe? To zależy od długości fali i mocy promieniowania. W spektrum omawianego zjawiska znajduje się promieniowanie niejonizujące jak i jonizujące. I to jonizujące może nam zaszkodzić. Choć i to też zależy od dawki i czasu ekspozycji na fale.

Ważne:
Większość widma promieniowania elektromagnetycznego to promieniowanie niejonizujące. Czyli takie, które nie może zmienić struktury atomu lub cząsteczki na jon. Czyli nie może uszkodzić organizmu żywego. W pewnych specyficznych przypadkach może go jedynie podgrzać, ale o tym dalej.

Wróćmy do telekomunikacji, czyli praktycznego wykorzystania fal elektromagnetycznych. Na pewno część z nas pamięta rozgłośnie radiowe, które nadawały na falach długich. „Tu polskie radio na falach długich nadajemy audycje z Warszawy. Śpiewa Mieczysław Fogg”.
Jak myślicie jak długie są fale długie? Długie. Od kilkuset do jednego kilometra. W opozycji do nich fale krótsze nazwano mikrofalowymi. To z kolei może też budzić niepokój. Z dwóch powodów. Po pierwsze przedrostek mikro, co oznacza coś małego na przykład: mikroorganizmy wywołujące choroby. Coś, co może wniknąć, coś zwędzić i zaswędzić. Mikro to również kuchenki mikrofalowe, w których podgrzewamy potrawy, bo do gotowania się nie nadają.
Zatem jak mikro są mikrofale? Są mikro w porównaniu z falami długimi. Fale używane do podgrzewania w kuchence mają długość 12 cm, ale parametrem, który używamy od opisu fal jest częstotliwość wyrażana w Hercach. Promieniowanie mikrofalowe stosowane w kuchence to 2,45 GHz. Częstotliwości promieniowania wykorzystywanego w telefonii komórkowej również podajemy w GHz. I tu znowu mam przedrostek Giga, który może niepokoić. No, bo z kolei strasznie dużo.
Podsumujmy mikrofale są mikro w porównaniu z falami długimi, średnimi i krótkimi używanymi do klasycznej łączności radiowej. Ale niewyobrażalnie krótkie nie są – tak do jednego centymetra.
W opisie fal elektromagnetycznych będziemy używać jednostek Mega, Giga. Herc jest to liczba cykli w jednostce czasu. Załóżmy, że w kuchence znajduje się kotlet mielony i to jest nasz punkt w przestrzeni. W jego kierunku wysyłamy wiązkę mikrofal i będziemy liczyć ile takich fal przejdzie przez kotleta na sekundę. Ponieważ wszystkie fale elektromagnetyczne poruszają się z prędkością światła (w próżni - w powietrzu o około 90 km/s wolniej) nawet te długie będziemy liczyli w kilo – tysiącach lub mega – milionach. Zatem przez nasz kotlet zamknięty w ekranowanej kuchence przejdzie w jednej sekundzie ponad dwa miliardy fal o długości około dwunastu centymetrów. Dla porównania pierwsza wybudowana w Polsce radiostacja wysyłała sygnał o częstotliwości 14 kHz. Czyli przez jedną sekundę do odbiornika radiowego docierało niosąc modulowany sygnał analogowy 14000 fal.

„Fale elekromagnetyczne to wymysł człowieka i jak większość jego dzieł może nam szkodzić.”

Wykop Skomentuj39
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie