Para przyszła do księdza chcąc ślubu. Kobieta byłą w ciąży – zaawansowanej na tyle, ze ksiądz to dostrzegł. Spotkali się z odmową – W ciąży i do ołtarza?!
Urodziło się im dziecko. Przyszli do księdza prosząc o chrzest. - Bez ślubu i chcecie ochrzcić dziecko?
Historia ta jest prawdziwa. Nie wchodząc w szczegóły i pozostawiając ją w tej uproszczonej wersji spróbuję wyciągnąć wnioski.
Ksiądz :
-
czy miał prawo odmówić ślubu? Fakt bycia w ciąży, pozwala wnioskować, ze doszło do tego w wyniku seksu przedmałżeńskiego. Jest to niewątpliwie grzech. Niemniej taki grzech, w sumie to zgodnie z moją wiedzą żaden grzech, nie pozbawia prawa do przyjmowania sakramentów. Oczywiście przyjęcie określonego sakramentu np. komunii lub ślubu winno być poprzedzone określonymi warunkami ale nadal jest dopuszczalne. Niemniej odmowa udzielenia ślubu, uznana za definitywną, mogła wynikać z jakiegoś nieporozumienia. np. ksiądz powiedział coś w stylu - pragnę abyście przemyśleli swoją przynależność do wspólnoty wyznaniowej i to nie tylko w związku z tym pojedynczym grzechem zbliżenia przedmałżeńskiego. Widzę was pierwszy raz od lat w kościele itd. Jeżeli chcecie jedynie ładnej ceremonii, a jesteście niewierzący to odmawiam, a oni zapamiętali z tego - z brzuchem ślubu nie będzie. Tak mogło być.
-
Odmowa chrztu? W mojej ocenie jest zwyczajnym złem. Jeżeli ktoś wierzy, że chrzest oczyszcza z grzechu pierworodnego i w wielkim uproszczeniu przybliża nowego człowieka do NIEBA, to w miarę swoich możliwości powinien temu małemu człowiekowi to umożliwić. Ksiądz powinien w to wierzyć i może to umożliwić, a raczej przeprowadzić.
Druga strona medalu Para która przyszła do księdza.
-
Czy zależało im na ślubie kościelnym? Pojedyncza odmowa jednego księdza przesadziła sprawę. Nie to nie.
-
Czy zależało im na chrzcie? Pojedyncza odmowa, a raczej warunek przesądził sprawę.
Gdy pierwszy raz usłyszałem tą historię moja jej ocena była jednoznaczna i negatywna dla księdza. Dziś mój ogląd sprawy jest inny.


Komentarze
Pokaż komentarze (31)