Ewangelie zawierają szereg nieścisłości, a raczej sprzeczności.
np. Kazanie na górze - u Mateusza jest faktycznie na górze "wszedł na górę"
ale już u Łukasza "zszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie"
Wiele osób w tych sprzecznościach widzi dowód na fałszywość ewangelii.
A ja?
Przyznaję, że niepokoiły mnie one wielokrotnie. Niemniej moje doświadczenia życiowe wskazują, że jeżeli jakieś wydarzenie miało miejsce i jest kilku światków, to nawet przy dobrej woli wersje tych osób różnią się znacznie i nieraz bywają sprzeczne.
Jeżeli zaś pomiędzy "świadkami" zdarzenia występuje nadmierna zgodność to te "zeznania" są zwyczajnie ustalone, żeby nie powiedzieć sprokurowane.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)