awaris awaris
179
BLOG

Czemu nie zostałem ateistą?

awaris awaris Rozmaitości Obserwuj notkę 28

Pomijając wiele różnych argumentów, które mógłbym dziś podać to myślę, że miał znaczenie min. taki pozornie błahy moment w okresie dziecinnego, czy też nastoletniego buntu.

Gdy byłem w wieku lat nastu, różne czasem skrajne i przeciwstawne koncepcje przejeżdżały przez mą głowę jak pociągi pośpieszne. Idea świata bez Boga była jedna z tych, które pojawiły się więcej niż raz i wydawała się bardzo kusząca, a zarazem przerażająca. Świat bez sensu i celu, a jednak tak cudowny i wspaniały. Groza i zachwyt.

I spotkałem człowieka, dużo ode mnie starszego i zdecydowanie mądrzejszego (znaczy bardziej oczytanego, mającego większy bagaż doświadczeń niż ja), kogoś kto takiemu dzieciakowi jakim jeszcze byłem, mógł zaimponować. Człowiek ten głośno i dobitnie powiedział, ze nie wierzy w Boga i dość ładnie i przekonywująco rozwinął tą myśl. Broniłem się jeszcze wewnętrznie przed tym „objawieniem” ale czułem jak spycha ono moją wiarę nad przepaść. I nagle kot przebiegł nam drogę. Człowiek ten zaczął pluć przez lewe ramię i coś tam mamrotać. Zaskoczony zapytałem

  • Co Pan robi?

  • No wiesz, to przynosi pecha …

  • Wie Pan co. To ja wolę wierzyć w Boga który jest miłością niż czarne koty i plucie przez ramię.

    Czy ta scena naprawdę tak wyglądała? Raczej nie. Niemniej tak ją pamiętam. Tak jak i chłopaków i dziewczyny, które były ateistkami w poniedziałek, by we wtorek być czaszkowcami, a w środę punkami … a w niedzielę w kościele.

    Prawdziwych ateistów spotkałem dużo później. Tak się składa, że są to ludzie, których darzę dużym szacunkiem ale i niezrozumieniem ich patrzenia na świat i wzbudzają przez sam fakt swego istnienia, więcej niepokoju w mej duszy, niż np. cała publicystyka p. Dawkinsa.

 

 

awaris
O mnie awaris

Tylko Kościół autentycznie stał na drodze Hitlerowi w jego kampanii na rzecz wyparcia prawdy. Nigdy wcześniej się Kościołem nie interesowałem, ale teraz odczuwam wielkie wzruszenie i podziw, ponieważ tylko jeden Kościół miał odwagę i upór by stać po stronie intelektualnej prawdy i duchowej wolności. Przez to jestem zmuszony przyznać, że to, czym kiedyś pogardzałem, dziś wychwalam bez powściągliwości A. Einstein "Celem Chrześcijanina jest stawanie się coraz lepszym człowiekiem." także elGuapo "to co piszemy o innych, nie zawsze świadczy o tych osobach, ale zawsze świadczy o nas" - pewnie cytat "prawda przeciw światu" przysłowie celtyckie "Stay on issue, not on personam"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Rozmaitości