Dyspensa Sylwestrowa - a co to jest u licha?!
Albo jest obowiązek postny w piątek i wierni robią to w imię swojej wiary - dla Boga, albo takiego obowiązku nie ma.
Jeżeli jest to fakt, ze raz na 7 lat wypada wtedy sylwester nie wydaje mi się żadnym powodem dla łamania postu. Jeżeli ktoś wierzy w sens postu to powinien umieć sobie odpuścić raz na 7 lat szaloną zabawę i obżarstwo. Ale to już jest sprawa indywidualna każdego człowieka.
Oburza mnie podejście hierarchów kościoła katolickiego
Biskupi powołują się na 87. kanon Kodeksu Prawa Kanonicznego, który mówi, że „Biskup diecezjalny może dyspensować wiernych – ilekroć uzna to za pożyteczne dla ich duchowego dobra”
Jakie to wielkie dobro wiernych wymaga dyspensy?! Chęć zabawy, poddania się szaleństwu sylwestrowej zabawy? Dość tania ta wiara.
Jak dla mnie jest to handel odpustami, a myślałem ze te czasy już minęły.
PS. Dla tych co jedzą mięso i bawią się w piątki gdy przyjdzie im na to ochota ta dyspensa to kpina. Dla ludzi wierzących, dla których piątkowy post ma sens to jarmarcznie depozytem wiary który kapłani mają obowiązek strzec.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)