awaris awaris
478
BLOG

Rozczarowani kościołem „katolicy”

awaris awaris Rozmaitości Obserwuj notkę 29

 

Spotykam czasami ludzi którzy deklarują, że są :

  • wierzący ale nie praktykujący

  • tak są katolikamiale tylko z przynależności

  • odnaleźli się w filozofii wschodu albo kościele ewangelickim albo ateizmie itp.

gdyż kościół katolicki ich rozczarował. Okazał się płytki, chciwy itd. a jego wyznawcy są niewiele warci i są to albo hipokryci albo głupcy wierzący w każdą nakazaną bzdurę.

 

Jeżeli zdarzył mi się poświęcić odrobinę czasu na rozmowę z takimi ludźmi to najczęściej okazywało się, że :

  • ich przynależność do kościoła katolickiego na charakter społeczno tradycyjny;

  • jasne są ochrzczeni i najczęściej byli u komunii ale ich związek z kościołem jako wspólnotą wiernych ogranicza się do : udziału w ślubach, pogrzebach i dużych świętach. Niektórzy z nich chodzą nawet czasami w niedzielę do kościoła bez szczególnego święta;

  • Pisma świętego (a przynajmniej nie czytali póki deklarowali się jako katolicy) ani nauczania kościoła co do zasady nie znają . Wyobrażenie na temat wyznania, w którym byli teoretycznie wychowani, czerpią z : kilku kolęd, prywatnych kontrowersyjnych poglądów jakiegoś księdza i linków internetowych podsyłanych przez znajomych (wiedza ta zazwyczaj ma niewiele wspólnego z katolicyzmem).

 

Finalnie zaś najczęściej okazuje się, że swoje krytyczne zdanie na temat katolicyzmu wypracowali sobie na wzajemnych relacjach z ludźmi takimi jak oni, będących katolikami  z przynależności społeczno tradycyjnej, a raczej nie należący do wspólnoty wiernych dla których treści zawarte w Ewangeliach mają sens i którzy w nie wierzą i przynajmniej starają się zgodnie z nimi żyć.

Czasami słyszy się od nich

  • ale ja takich katolików wcześniej nie spotkałem.

  • Nie spotkałeś ale masz o nich zdanie :-)  - odpowiadam

A ja się ich pytam ilu w ogóle katolików spotkałeś? Osób które chociaż raz w tygodniu chodzą do kościoła, modlą się przynajmniej raz dziennie i robią to bo uważają (wierzą), że to ma sens. Starają się czytać Biblię, pogłębiać swoją wiary i wprowadzać w życie prawdę z niej płynącą.

 

Bo ja wcale nie tak wielu.

 

 

awaris
O mnie awaris

Tylko Kościół autentycznie stał na drodze Hitlerowi w jego kampanii na rzecz wyparcia prawdy. Nigdy wcześniej się Kościołem nie interesowałem, ale teraz odczuwam wielkie wzruszenie i podziw, ponieważ tylko jeden Kościół miał odwagę i upór by stać po stronie intelektualnej prawdy i duchowej wolności. Przez to jestem zmuszony przyznać, że to, czym kiedyś pogardzałem, dziś wychwalam bez powściągliwości A. Einstein "Celem Chrześcijanina jest stawanie się coraz lepszym człowiekiem." także elGuapo "to co piszemy o innych, nie zawsze świadczy o tych osobach, ale zawsze świadczy o nas" - pewnie cytat "prawda przeciw światu" przysłowie celtyckie "Stay on issue, not on personam"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Rozmaitości