Pierwotnie chciałem zatytułować tą notatkę - „dogmaty wojujących ateistów” ale doświadczenia rozmów z różnymi osobami przekonały mnie aby tytuł był jak wyżej.
Te dogmaty to np. :
-
Jezus Chrystus nie istniał.
-
Jeżeli już istniał to był zupełnie kimś innym niż próbuje to przekazać kościół
-
Ewangelie zostały wybrane tendencyjnie – i jedyne kryterium doboru to żeby pasowało wybierającym do ich mrocznych intencji
-
Wybrane ewangelie zostały sfałszowane i cześć z nich wycięto a cześć oddano – kryterium doboru co wycięto, a co dodano jest mocno zindywidualizowane i oparte na wewnętrznych przeświadczeniach osoby je wskazującej
-
Kościół to największe zło świata z którym nic się nie może równać, a wszystkie inne organizacje czyniące zło to albo robią to będąc sterowane przez kościół albo … nie zrozumiałem co.
Powyższa lista mogłaby być dłuższa ale nie chodzi o kompletne wyliczenie określonych dogmatów. Pragnę jedynie zwrócić uwagę na fakt, że dogmaty te (pomijam w tej notatce ich ewentualną prawdziwość lub fałszywość) są dogmatami.To nie są twierdzenia wynikające z wiedzy, ani nawet z tzw. wiary naukowcom. Ludzi ci czerpią swoją wiedzę z … :
-
sam nie wiem skąd – a i oni czasem chyba nie wiedzą
-
internetu i to dość często post factum. Żeby była jasność – chodzi o strony stworzone przez ludzi nie zajmujących się zawodowo kwestiami o których piszą, nie mówiąc już o jakimś dorobku naukowym w tej kwestii
-
…?
I tyle.
Osobiście nie doczekałem się od takich osób (pomijam pojedyncze wyjątki)powołania na jakikolwiek źródło naukowe.Gdypiszą/mówią o historii to nie czytali, albo nie przyznają się do tego,żadnej pozycji napisanej przez kogokolwiek z tyt. profesoranie mówiąc już o specjalizacji z danego okresu historii. Nie ci ludzie nie są także zainteresowani przeczytaniem takiej pozycji. Za to są świecie przekonani i to jest najbardziej groteskowy dogmat, że :
ONI WIEDZĄ I OPIERAJĄ SIĘ NA NAUCE, A ICH ROZMÓWCĄ SIĘ WYDAJE I OPIERAJĄ SIĘ NA NICZYM NIE POPRATEJ WIERZE
Zaś prawda jest, ze oni opierają się na wierze w określone dogmaty utarte przez obiegowe poglądy i masowe media z dużym udziałem beletrystyki i filmów fabularnych.
PS. Jestem świadom, że notatka to dotyczy indywidualnych doświadczeń z niereprezentatywną grupą osób jakie spotkałem.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)