Z określonych powodów, a jest ich wiele, toteż nie będę się starał ich nawet wymieniać, przykazania 6 i 9 dekalogu są tym co kojarzy się najczęściej i najbardziej z pojęciem grzechu. Prywatnie pozwolę sobie stwierdzić, że w mojej ocenie nie są to najczęściej popełniane przez ludzi grzechy.
Ktoś mówi „on/ona zgrzeszył?a” słuchający ma w domyśle zbliżenie dwojga ludzie niezgodne z przykazaniami 6 i 9. A zaraz za tym, wielu słuchających, przynajmniej w myśli ale i słowie, broni sprawcę grzechu. Najpierw dokonuje imaginacji w swej wyobraźni tego co się stało w wersję będąca dla nich do przyjęcia. Później „rozgrzesza” tą osobę. Następnie dokonuje potępienia występowania przykazań 6 i 9 jako :
-
będących wbrew naturze,
-
stanowiących kaganiec i kontrolę nad intymną sferą życia przez kapłanów w celu ...
-
odbierających przyjemność z życia,
-
będących wbrew „prawdziwej” woli Boga,
-
itd. itp.
Po prostu przykazania 6 i 9 co do zasady są :
-
złe głupie
-
wspaniale dowodzą, ze dekalog jest błędny i nie pochodzi od Boga.
-
Może miały funkcję społeczną ale co do zasady jest ona przestarzała,
-
itd.
Nie jestem teologiem i nie zamierzam mówić ani rozważać w/w przykazań na płaszczyźnie mistycznej czy choćby zwyczajnie religijnej.
Jestem jednak człowiekiem i jako taki spróbuję w/w przykazania ocenić na płaszczyźnie ludzkiej – oddziaływania ich łamania/przestrzegania na naszą psychikę i relacje miedzyludzkie – społeczne.
-
Nie cudzołóż
IX. Nie pożądaj żony z domu bliźniego swego.
Moje spostrzeżenia są proste.
Zachowywanie w/w przykazań - z punktu widzenia społecznego powoduje :
-
ograniczenie ilości samotnych matek,
-
zjawiska porzucania dzieci,
-
zjawiska niechcianych dzieci,
-
aborcji,
-
rozwodów,
Z punktu widzenia psychicznego relacji między dwojgiem ludzi :
-
podwyższa wzajemny szacunek,
-
podwyższa szacunek do samych siebie,
-
ogranicza zjawisko uprzedmiotowienia ludzkiego ciała,
-
ogranicza zjawisko pogardy do siebie i do innych,
Nie zachowywanie powyższych przykazań co do zasady wywołuje odwrotne konsekwencje.
Czemu tak uważam?
Spróbuję na przykładach o charakterze bardziej ogólnym.
Jeżeli uprawia się sex przedmałżeński dochodzi do określonej liczby niechcianych ciąż, które powodują :
-
aborcje
-
porzucanie dzieci
-
wychowywanie dzieci które „zniszczyły” nam młodość.
Jeżeli nawet nie dochodzi do ciąży – para zabezpieczyła się i zabezpieczenie nie zawiodło, miała „szczęście”, to sex wywołuje określone konsekwencje np. co do zasady tworzy więzi emocjonalne między ludźmi – zwłaszcza udany. Para się rozchodzi te więzi komplikują wzajemne relacje między ludźmi gdy np. dochodzi do ślubu z inną osobą, a z tą z którą wcześniej się sypiało nadal się zna - ZAZDROŚĆ, ZDRADA. Pojawia się element porównywania, jaki kto był w łóżku.Żona nie jest dla męża tą jedyną a on dla niej tym jedynym (ich związek jest wypadową decyzji i splotu okoliczności życiowych).
Znika element wyjątkowości pomiędzy takimi ludźmi. „wymienię cię na nowszy model” to tekst wynikający ze zmian mentalności, niewątpliwie uprzedmiotawiających człowieka.
Powszechne przyzwolenie na sex każdy z każdym, bez „kajdan” ślubnych. Wydawałoby się remedium. Tylko kto z kim i kiedy chce? Kiedy chciał/a droczył/a się i lubi ostry sex, a kiedy była to napaść i gwałt? Co z dziećmi. Chcemy je w ogóle, kto za nie odpowiada i je wychowuje? Państwo (ZSSR i Niemcy hitlerowskie były mocno zainteresowane oddzielaniem dzieci od rodziców i ich wychowywaniem).
Czytałem kiedyś, jeśli dobrze pomnę, o pierwotnych wspólnotach na Nowej Gwinei. Kobieta zapytana o imię mężczyzny podała kilka imion dodając jak który zginął. Kojarzę, że pierwszego zabił jej drugi mąż. (tak przy okazji wchodzimy na temat 5 przykazania). Niewątpliwie było to zachowanie bardziej naturalne niż ciasny gorset uwierających nas przykazań.


Komentarze
Pokaż komentarze