awaris awaris
613
BLOG

Apacz contra Gladiator. Kto jest niebezpieczniejszy?

awaris awaris Rozmaitości Obserwuj notkę 6

 

Oglądałem program"Who is theDeadliest?". Program ten ma sporo plusów – jest zwyczajnie ciekawy, ale ma też swoje wady.

O plusach powiem krótko. Do programu są zapraszani przedstawiciele/fani/wielbiciele danej grupy-subkultury wojowniczej. Ludzie ci w sposób interesujący i sporym zaangażowaniem prezentują oręż oraz styl walki, a nawet życia danej grupy zawodowej. Robią to zazwyczaj ze sporą pasją i ciekawie. Testy porównawcze broni też są interesujace tak jak i wyniki.

Niemniej są i minusy. W programach nie są pokazywane, a może nawet uwzględniane, określone okoliczności, mogące mieć poważne znaczenie w ewentualnej konfrontacji z przeciwnikami.

Nie są też jasno wskazane warunki pojedynku jaki ma być stoczony przez przeciwników – ani okoliczności ani horyzont czasowy i przestrzenny.

Z grubsza jest to prezentowane jako bój spotkaniowy. Dwóch przeciwników trafia na siebie, trochę jakby przez przypadek, ale jak już na siebie trafią to walczą aż do śmierci.

Taka forma ma swoje oczywiste minusy. Jest sprzeczna ze stylem walki niektórych z walczących w programie wojowników, a poza tym pojawiają się inne ograniczenia – w boju spotkaniowym nie każdy i nie zawsze jest tak samo wyposażony jak w pojedynku, na który się przygotował. Ponadto pojawia się problem ze zmianą oręża w trakcie walki, zwłaszcza w boju spotkaniowym.

 

I. Pierwszy odcinek to konfrontacja Apacza z Gladiatorem. Nie będę zdradzał treści programu. Pozwolę sobie jedynie omówić moje uwagi. Napiszę o tym czego w programie nie było.

Zacznijmy od gladiatora. Nikt nie wspomniał o tym jak dobrym, zwłaszcza w pojedynku, tarczownikiem jest gladiator. Jest jednym z nielicznych, możliwe że najlepiej przygotowanym, tarczownikiem ze wszystkich wojowników. Chodzi mi tutaj o wojowników walczących w pojedynkach. Większość innych posługujących się tarczami wojowników walczyła w bardziej lub mniej zwartym szyku i w takim celu uczyli się posługiwać tarczą i faktycznie używali jej w prawdziwej walce. Inaczej gladiator. On uczył się walczyć i posługiwać tarczą i nie tylko tarczą w pojedynkach. Jest to okoliczność której nie można poczytać na plus np. spartanina.

Gladiator ma jednak iswoje minusy. Nie ćwiczył on aby walczyć aż do śmierci.

Gladiator uczył się też walki pozorowanej, sztuczek, które ładnie wyglądają (podobają się widowni), ale niekoniecznie dają zwycięstwo – śmierć przeciwnika. Jak źle idzie to gladiator liczył na litość publiczności i często ją uzyskiwał. Nie było tak jak w filmach. Walka na arenie nie przynosiła zawsze śmierć. Kojarzę z nagrobka jednego gladiatora zapis – wygrał np. 14 walk, przegrał 4 a zmarł na … przegrał 4 wali i przeżył to! Poza tym nie ćwiczył walki w prawdziwej zbroi. Będąc półnagim w zbroi mającej walory wizualne i tradycyjne, a nie w pierwszym rzędzie ochronne oraz jeden rodzaj rynsztunku jest skazany z zasady na walkę tym co ma przy sobie, a nie ma tego dużo. Brak broni dystansowej. Gladiatorzy, co do zasady, nie ćwiczyli walki żadną bronią miotaną. Mając nawet szerszy asortyment uzbrojenia pod ręką nie użyłby go. Jego oręż jest trudno wymienialny, a już na pewno nie da się go mieć przy sobie walcząc czymś innym.

 

APACZ – w programie jako możliwe wyposażenie Apacza to :

  • nóż, a raczej noże.

  • maczuga

  • tomahawk

  • łuk

  • tarcza ze skóry.

Całe to wyposażenie może Apacz mieć przy sobie idąc walczyć. Używanie tej broni nie przeszkadza w posiadaniu reszty wyposażenia. Najpierw łuk, odrzucony, rzut tomahawkiem, walka maczugą lub nożem, ewentualny odskok, by rzucić nożem i dobyć kolejnego

 

Moja skromna ocena. Nie zdradzając wyniku z programu. Apacz wygrywa ale dzięki druzgocącej przewadze w broni miotanej. Łuk na dalekim dystansie. Na bliższym nóż i tomahawk. Oręż szybki typu nóż będący też straszną bronią miotaną dla nieopancerzonego przeciwnika.

Program symulacyjny ustala w oparciu o 1000 pojedynków.

Ja obstawiałbym, w oparciu o logikę i moją wiedzę. W większości przypadków nie doszłoby nawet do bezpośredniej konfrontacji. Gladiator zginąłby zabity przez broń miotaną. Jeśli nawet nie zostałby zabity to byłby na tyle poważnie poraniony, że Apacz mógłby utrzymywać go na dystans i osłabiać dalszymi atakami z dystansu lub doskoczyć i dobić osłabionego wroga.

Niemniej w walce bezpośredniej nie dawałbym zbytnich szans Apaczowi. Tarcza, we wprawnych rekach, to zasłona prawie nie do pokonania. Zaś broń gladiatora ma większy zasięg.

To o czym tutaj piszę jakoś nie było przedstawione w programie. Niemniej program pokazywał wiele innych i niewątpliwie ciekawych kwestii.

awaris
O mnie awaris

Tylko Kościół autentycznie stał na drodze Hitlerowi w jego kampanii na rzecz wyparcia prawdy. Nigdy wcześniej się Kościołem nie interesowałem, ale teraz odczuwam wielkie wzruszenie i podziw, ponieważ tylko jeden Kościół miał odwagę i upór by stać po stronie intelektualnej prawdy i duchowej wolności. Przez to jestem zmuszony przyznać, że to, czym kiedyś pogardzałem, dziś wychwalam bez powściągliwości A. Einstein "Celem Chrześcijanina jest stawanie się coraz lepszym człowiekiem." także elGuapo "to co piszemy o innych, nie zawsze świadczy o tych osobach, ale zawsze świadczy o nas" - pewnie cytat "prawda przeciw światu" przysłowie celtyckie "Stay on issue, not on personam"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości