awaris awaris
687
BLOG

„GRA O TRON” wg. Freuda – niesmaczne

awaris awaris Kultura Obserwuj notkę 1

Jest emitowany na HBO serial „Gra o Tron” sezon II. Serial ten poprzedzała potężna fala reklamowa. Powszechnie mówi się, że jest to stosunkowo drogi w produkcji (a co za tym idzie winien być olśniewający wizualnie) produkt.

Skłamałbym gdybym powiedział – nie podoba mi się. Podoba, a jakże. Ma sporo plusów ale nie o plusach tego powszechnie omawianego wg. linii pełnego zachwytu serialu chciałem napisać.

Ma on także niestety pulę minusów. I to przywodzących mi na myśl polski sposób produkcji „Wiedźmina”. Minusy te to:

  • Widać w każdym odcinku, że brakło pieniędzy i to prawie na wszystko. np. Wysiada na nabrzeże syn króla woła do kogoś daj mi konia bo jestem dziedzicem tych ziem” - zagadnięty robi zdziwioną minę (dla mnie naturalną) samozwańczy dziedzic wyglądem przywodzi na myśl zwykłego (może zamożnego) podróżnika. W tej jak i wielu innych scenach uczestniczą jedyni ci co muszą. GDZIE STATYŚCI TŁA?! Przykładem, że się da, jest stary Robin Hood – małą kasą i kilkunastoma statystami tworzono tam całe ŻYWE tło. Świta istniejący.

  • Krajobrazy, sceny pokazujące plener – wielkość – występują, a jakże, ale nie dają rozmachu to już w „Xenie Wojowniczej Księżniczce” było więcej różnorodnego krajobrazu. To takie sceny pokazują wielkość świata i jego różnorodność.

  • Serial korzysta z fabuły książkowej i wspaniałych dialogów. Z powodów oczywistych część wątków jest pomijana, a część spłaszczana (okrutne prawo adaptacji filmowych) ale wywalenie prawie wszystkiego i sprowadzenie całej rzeczywistości świata do Freudowskiej wizji – że wszelkie decyzje i działania wynikają z żądzy cielesnych, a ukazywanie nowych wątków, nakreślanie zwrotów akcji itd. poprzez scenyłóżkowo/burdelowejest dla mnie zwyczajnie niesmaczne.

Swego czasu czytałem książkę, której adaptacją jest ten serial. Jednym z jej plusów było dla mnie min. to, że bohaterowietakżekierowali się /ulegali/ żądzami cielesnymi, uprawiali sex, bywali w burdelach. Tak to było jednym z atutów tej książki ale dlatego, że ci bohaterowie robili toTAKŻE, a nie przede wszystkim i prawie tylko to!

Może teraz jest taki TRYND – jak mawia jeden mój znajomy?

Może to się po prostu lepiej sprzedaje?

Może „cycki” są tańsze niż większy nakład pracy koncepcyjnej?

Pewnie wszystko po trochu :(

awaris
O mnie awaris

Tylko Kościół autentycznie stał na drodze Hitlerowi w jego kampanii na rzecz wyparcia prawdy. Nigdy wcześniej się Kościołem nie interesowałem, ale teraz odczuwam wielkie wzruszenie i podziw, ponieważ tylko jeden Kościół miał odwagę i upór by stać po stronie intelektualnej prawdy i duchowej wolności. Przez to jestem zmuszony przyznać, że to, czym kiedyś pogardzałem, dziś wychwalam bez powściągliwości A. Einstein "Celem Chrześcijanina jest stawanie się coraz lepszym człowiekiem." także elGuapo "to co piszemy o innych, nie zawsze świadczy o tych osobach, ale zawsze świadczy o nas" - pewnie cytat "prawda przeciw światu" przysłowie celtyckie "Stay on issue, not on personam"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura