babilasy babilasy
54
BLOG

L'opinion publique c'est moi!

babilasy babilasy Polityka Obserwuj notkę 1
Przyszła do nas wczoraj Unia Europejska. Zastała jedynie Dorotę - ja gdzieś się włóczyłem po Polsce. Unia miała - jak to Unia - jakieś 50 lat, była dobrze utrzymana, grzeczna i nosiła teczkę. W teczce był plik tabelek służących ocenie naszego zadowolenia z pracy unii. Dorota, ponieważ kręcą się po naszym cul-de-sac przeróżni domokrążcy i reklamonoścy, podeszła do wizyty Unii bardzo sceptycznie, wylegitymowała i przepytała co, jak i kto. Jak się okazało, Unia nie przyszła osobiście, wyręczając się ankieterką OBOP. W końcu lody puściły, Dorota nie miała lepszych planów na popołudnie, więc dała się przepytać. Głównym tematem zainteresowania Unii był poziom zadowolenia z prowadzonej przez nią polityki rolnej (w tym celu, jak wiadomo, ankietuje się w dużych miastach). Dorota próbowała argumentować, że nie ma żadnych wrażeń z pierwszej ręki dotyczących wsi i rolnictwa i wszelkie informacje na ten temat czerpie z mediów, więc ankieta zbada najwyżej poziom jej indoktrynacji - ale Unia była nieubłagana.

Zanim rozmowa zeszła na politykę rolną, Unia ustalała wiek, wykształcenie i stan cywilny ankietowanej. Przy stanie cywilnym było chyba z dziesięć różnych opcji, na 'rozwiedziona lesbijka' kończąc. Wreszcie padło sakramentalne pytanie o dzieci. Na krótką odpowiedź, że nie - padło drugie pytanie, czy chce posiadać. Na kolejną krótką odpowiedź, że nie - Unia wyraźnie się zapowietrzyła, ale, że nie mogła zadawać pytań, których nie ma w tabelkach, na tym poprzestała.

Tutaj mala dygresja - przyszedł do głowy scenariusz, szukamy reżysera:
- Czy psa posiada?
- Nie
- Ale chce posiadać?
- Nie
- No jak to, dlaczego nie?
- Bo nie mam czasu, warunków...
- No ale psy takie fajne i miłe są?
- No są...
- To może jednak chce posiadać?
- Jednak nie.
- To dziwna jakaś... Ile lat już tutaj mieszka?
- No... prawie dziesięć...
- Dziesięć lat i bez psa? Potem będzie za późno!
- Ale mamy inne priorytety...
- Najwazniejszy jest pies! Czy wie, jak to miło, gdy łapę poda, w oczy zajrzy...
- Tak, nasi znajomi i krewni maja psy...
- I nic? Nie zachęciła się?
- Jakoś nie.
- A kto ją na starość poliże po rękach? Kto 'Glos Wybrzeża' w pysku przyniesie?
- Może być kot?

A teraz wracamy do Unii. Unia zaspokoiła swoją ciekawość względem rolnictwa i przeszła do tematu dyskryminacji. Dyskryminacja miała być ogólna, ale z pytań okazało się, że chodzi o rasową. Czyli czy obywatelce podoba się, że przyjeżdzają imigranci, czy przeszkadzali by ci imigranci na przykład jako dziennikarze telewizyjni albo ankieterzy. Ankietowana zasugerowała nieśmiało, że gdyby mieli takie same kwalifikacje, jak rodzimi, to czemu nie, mogą być w kolorze dowolnym. Potem się Unia pytała o internet, czy korzysta ankietowana i jak często. I nawet wiedziała, co to jest skype. I o telefony komórkowe też się pytała.

Potem Unia poszła pod numer trzynasty - bo ona chodziła co piąte mieszkanie. Zanim poszła, zostawiła różne ulotki i sugerowała patrzeć tam: http://europa.eu.int/comm/public_opinion - ale to dopiero za jakiś czas.

No i tyle.

Babilasy

babilasy
O mnie babilasy

Lubimy koty i podróże. Bardziej jednak podróże, dlatego koty trzymamy u teściowej. Lubimy też operę, ale ona nie przeszkadza nam w podróżach. Wręcz przeciwnie. Ponieważ lubimy podróże - ewakuowaliśmy sie na blogspot. Skype: michal.babilas Skype: dorota.babilas GG: 1670265 Get your own Box.net widget and share anywhere!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka