babilasy babilasy
174
BLOG

Owczy pęd

babilasy babilasy Polityka Obserwuj notkę 1

Właściwie, na trzeci dzień, warto by sie wreszcie zastanowić nad tytulem bloga. Z pozoru wybór tytułu był przypadkiem. Na tekst: „Kochanie, załozylem nam bloga, jak go nazwiemy?" odpowiedziałam z pewnym przekąsem: „Bloga? Teraz to już naprawdę wszyscy maja blogi. Jakiś owczy pęd." Tak też powstał Owczy Pęd.

Po głębszym zastanowieniu znaczenia tego tytułu rozwijały mi się w głowie przez caly weekend. Owieczka zwierzątko społeczne, udomowione jeszcze przed epoką brązu. My w sumie też ssaki dość towarzyskie, życiem polskiego stadka zainteresowane. I chociaż ani ja mleczno-płodna maciorka, nawet sweterkow wełnianych nie wytwarzam, a i Michal trykać się z nikim pod byle pretekstem się nie pali - chętnie przyglądamy się poczynaniom co bardziej wpływowych baranów. Nasza łączka trochę z kraja, nuty stadno-narodowe docierają słabym jedynie beczeniem: „Baran tryk, baran tryk, swej rasie, rodzinie wierny jak nikt" - to było kiedyś w filmie o karierze pewnej świni.

Oprócz owcy domowej (Ovis aries), istnieją także między innymi owce dzikie (Ovis ammon), kanadyjskie (O. canadensis), stepowe (O. orientalis), śnieżne (O. nivicola), a wśród samych owiec domowych merynosy, rambouillety, kenty, beriszony i inne. Można wręcz powiedzieć, że co kraj to inna owca. Ciekawi jesteśmy wszystkich, a trawa po drugiej stronie płotu zdecydowanie wydaje się nam bardziej zielona.

Mamy nadzieję, że blog nie zamieni się szybko w milczenie owiec. Jak każdy początkujący, zamierzamy na bieżąco komentować rzeczywistość, która niekiedy faktycznie przypomina thriller. Już prędzej sprawiedliwość owiec, w odpowiedzi na inna sprawiedliwość i prawa buszu bardziej drapieżnych zwierząt - wilków w owczej skórze.

Skoro pęd, to wyścig, w tym wyścig szczurów. Świat zmniejsza się, czas przyspiesza, trzeba coraz więcej się nastarać, bo chce się przecież coraz wiecej zobaczyć, poznać, przeczytać. Każdy stara się dopchać do koryta z wysokobialkowym substytutem trawy. My, póki co, znajdujemy jeszcze czas na ogródek i smakowanie własnoręcznie wyhodowanych pędów. Gotowanie, degustowanie, a czasem również - a niech tam - pędzenie, sprawia nam dużą przyjemność. W końcu cztery żołądki zobowiązują, a przez żołądek droga do serca, a czasem i do rozumu.

Owce, jak sie powszechnie uważa, potrzebuja pasterza. Pasterz z definicji powinien być dobry. Dobry pasterz niestety polega często na tym, że głaszcząc owieczki odwraca ich uwagę od swoich rzeczywistych celów - sprzedać je, zabić, zjeść, oskórować, a przynajmniej ogolić do gołej skóry. Nas to nie kusi, więc co - czarne owce? W każdym razie stanowczo sprzeciwiamy się naszej roli ewentualnych baranków ofiarnych, wszelkie owczarki traktujemy podejrzliwie, a w towarzystwie lwów spoczywamy z dużą ostrożnością.

Rola kulturowa owiec jest zacna i poparta wielowiekową tradycją. Egipski bóg Amon-Ra miał za atrybut baranie rogi, a do świątyni w Karnaku prowadzi aleja sfinksów o baranich głowach. Owczo-lwi sfinks jest symbolem tajemnicy. Zodiakalny Baran określa nadejście wiosny. W judaizmie dęto w baranie rogi dla uczczenia zakończenia święta Jom Kipur, czyli Dnia Pojednania. Cukrowe, maślane czy po prostu pieczone z czosnkiem i rozmarynem baranki uświetniają Wielkanoc w całym świecie chrześcijańskim. Z kategorii wierzeń ludowych znaleźliśmy informację, że w sieradzkiem skutecznym sposobem odczynienia uroku było przepędzanie owiec przez sznur wisielca, tudzież wrzucenie go do koryta z wodą, z którego owce piły. Rzuca to wszystko nowe, nieco mistyczne światło na pozornie potulne przeżuwacze. My też przedkładamy poczciwego agnuska ponad złote cielce i inne święte krowy.

Jako, że w gwarze góralskiej owce to „łowce", zamierzamy łowić co ciekawsze obserwacje, a przetrawiwszy je umysłowo umieszczać na blogu jako zgrabne oscypki. Będzie to jednak zdecydowanie „Owca w wielkim mieście", a może nawet na szerokim świecie. Podróże kształcą wykształconych - tylko Koziołek Matołek szukał tego, co miał całkiem blisko.

Owczy pęd to również popkultura, uleganie modom. W nowoczesnym świecie, zdominowanym przez media, właściwie nie do uniknięcia. Mamy więc tylko nadzieję, że przynajmniej nie dajemy sie bezrefleksyjnie przeganiać z kierdlem po pastwisku. Nie zamierzamy być jak owieczka Dolly, sztucznie zmontowana w laboratorium.

Zapraszamy wiec na Owczy Pęd. Nie liczymy na order Złotego Runa. W najlepszym razie będzie - by użyć najnowszej polszczyzny - intelektualnie satysfakcjonujący wypas, a tytułowy pęd okaże się być pędem do wiedzy, raczej niż zysku i władzy. W najgorszym, może podziała jak liczenie baranów.

Babilasy

babilasy
O mnie babilasy

Lubimy koty i podróże. Bardziej jednak podróże, dlatego koty trzymamy u teściowej. Lubimy też operę, ale ona nie przeszkadza nam w podróżach. Wręcz przeciwnie. Ponieważ lubimy podróże - ewakuowaliśmy sie na blogspot. Skype: michal.babilas Skype: dorota.babilas GG: 1670265 Get your own Box.net widget and share anywhere!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka