babilasy babilasy
55
BLOG

Świadectwo o 'Świadectwie'

babilasy babilasy Polityka Obserwuj notkę 2
To bardzo po polsku wypowiadać się o książkach, których się nie czytało,recenzować spektakle czy filmy, których się nie widziało i co więcej, najczęściej nie ma się ochoty oglądać. Napisaliśmy wczoraj o 'Una vita con Karol' na podstawie relacji telewizyjnych. Teraz Dorota nadrobiła i przeczytała 'Świadectwo'. I właściwie wnioski są podobne, głównie, ze książka utrzymana jest w poetyce wdowiej. Było natomiast parę zaskoczeń. Może nie do końca zaskoczeń, bo tez wynikały one z konwencji,w której napisano książkę.

Najciekawsze są fragmenty, w których Dziwisz dopuszcza samego siebie do głosu, opisuje szczegóły życia z Wojtyłą, nieznane postronnym, mówi o własnych uczuciach, w każdym razie odbiega od suchego relacjonowania historii. Niestety takich fragmentów jest tylko kilka, jakby kardynał bał sie, ze zdradzając jakieś osobiste anegdoty odbrązowi postać JP2. Myślę, że pomysł tej książki zrodził się właśnie z tych fragmentów (o sekretnych wycieczkach na narty, o kulisach wizyt w Polsce) pokazanych włoskiemu dziennikarzowi. Wygląda na to jednak, ze w trakcie w pracy nad książka Dziwisz nie był w stanie udźwignąć podobnego natężenia osobistych wspomnień z okresu całej znajomości z papieżem. Dlatego w większości powstala dosyc sucha relacja historyczna o walce rezymu komunistycznego z Kościołem Katolickim, coś co znane jest już z wielu innych publikacji. Być może na rynku włoskim taka książka wnosi coś nowego, także być może jest ona ciekawa dla młodego polskiego czytelnika, który nie pamięta PRL. Dla wszystkich starszych niż dwadzieścia kilka lat tłumaczenie czym był komunizm jest lekko irytujące.

Rozumiem już dlaczego Dziwisz obstawał za zmiana tytułu w wydaniu polskim. Ta książka nie opowiada o życiu z Karolem, tylko jest w zamierzeniu swoim świadectwem jego wielkości. Wszelkie działania papieża również te kontrowersyjne, czy wręcz błędne, probuje się na siłę przekuć w niczym nie zmącone pasmo spektakularnych sukcesów. Prezentowany obraz jest bardzo jednostronny - ale czego innego oczekiwać od purpurata. Kilka fragmentów na temat podobno niezrozumianych działań ekumenicznych JP2 czy jego rzekomego ogromnego szacunku dla kobiet wzbudziło mój zdecydowany sprzeciw. Dla smaku mały przykład: zdaniem Dziwisza papież był bardzo otwarty i tolerancyjny ponieważ w swoich dziełach poruszał tematy "kontrowersyjne, takie jak na przykład wzajemne dawanie sobie przyjemności w seksie małżeńskim". Jeżeli to jest temat kontrowersyjny to świadczy to jedynie o tym, ze dyskusja na tematy kontrowersyjne (np.kapłaństwo kobiet) w kościele nie istnieje.

Bardzo poruszający jest ostatni fragment książki, w którym Dziwisz opisuje chorobę i śmierć papieża. Sprawiało to wrażenie, jakby nagle, po
wielu wielu latach, zorientował się, że jest świadkiem wyjątkowego pontyfikatu i postanowił zapamiętać z tego ile tylko można. Poprzednio
cale dekady zbywane były jakimiś ogólnikami, nagle powstaje gęsta, bardzo osobista narracja, rozpisana niemalże na sekundy. To zakończenie jest - moim zdaniem - świadectwem małego formatu intelektualnego autora. Chociaż z drugiej strony to bardzo ludzkie, a już na pewno bardzo wdowie.

Babilas(y)


babilasy
O mnie babilasy

Lubimy koty i podróże. Bardziej jednak podróże, dlatego koty trzymamy u teściowej. Lubimy też operę, ale ona nie przeszkadza nam w podróżach. Wręcz przeciwnie. Ponieważ lubimy podróże - ewakuowaliśmy sie na blogspot. Skype: michal.babilas Skype: dorota.babilas GG: 1670265 Get your own Box.net widget and share anywhere!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka