hektary i to w Hamburgu, ale istnieje. I to mocą bardzo poważnego traktatu
międzynarodowego. Myślę, że istnienie Czechosłowacji pozwala z optymizmem patrzeć na odtworzenie DDR, PRL, a niewykluczone również, że ZSRR. W każdym bądź razie precedens istnieje (non omnis moriar) i istnieć będzie jeszcze
jedenaście lat. Coś by trzeba było z tym zrobić, póki nie jest za późno, i
póki lokomotywa historii jest jeszcze pod parą. A pogłoski chodziły, ze w
geografii nic odkryć już nie można.
Ale po kolei. Otóż bobrując po internecie dotarłem do tekstu traktatu
wersalskiego z 1919 - i jakimś zupełnym przypadkiem oko moje spoczęło na
punkcie 363 (na 440 możliwych), który stanowi, ze Niemcy wydzierżawią
Czechosłowacji, na lat 99, niczym Chińczycy (*) Brytyjczykom HongKong,
tereny w porcie w Hamburgu, na których Czechosłowacja urządzi sobie
wolnocłową składnicę tranzytową towarów eksportowanych i importowanych drogą morską. Coś jak Westerplatte, tylko Czechosłowacja tego nigdy żadnymi
Szwejkami nie obsadziła. Natomiast dość intensywnie korzystała, do roku
1938. Niemcy wywołały wojnę pod hasłami rewizji traktatu wersalskiego,
natomiast traktat jako taki nigdy nie był przez sygnatariuszy odwołany.
Wynika z tego, że punkt 363 nadal obowiązuje i to jeszcze do (1919+99=) 2018
roku.
Republika Federalna, z tego, co mi wiadomo, od momentu swojego powstania,
nie bardzo wiedziała, co z tym fragmentem Czechosłowacji w porcie w Hamburgu
zrobić, wiec pozwoliła mu zarastać zielskiem. Czechosłowacja zaś po drugiej
wojnie wolała korzystać z bliższego ideologicznie i geograficznie portu w
Szczecinie (**) i nie podniosła roszczeń wobec Hamburga. Nasi południowi sąsiedzi przy okazji aksamitnej rewolucji zaniedbali uporządkować status
enklawy, w związku z powyższym, formalnie, podzielili sie na trzy państwa:
Czechy, Słowację oraz Czechosłowację w Hamburgu (istniejącą jeszcze przez
jedenaście lat).
Wiec, jak widzicie, nie wszystko stracone, o czym zapewnia,
Michał Babilas
-------------------------------------------------------
(*) I jeszcze jedna ciekawostka związana z traktatem wersalskim: Chiny, nie
będąc usatysfakcjonowane przyznaniem niemieckiej kolonii Tsingtao w Chinach
Japonii, odmówiły podpisania traktatu i formalnie znajdowały sie w stanie
wojny z Niemcami az do września 1919. Tacy ci Azjaci zawzięci.
"dyplomatycznych" bylo podzielenie Szczecina na trzy strefy okupacyjne -
polska, radziecka i czechosłowacką (Czesi mieli nam za to oddac Zaolzie);
stad dziwne przepychanki wokól miasta w 1945. Doszlo w koncu do utworzenia
czegos w rodzaju obszaru wolnocłowego pod zarzadem czechoslowackim na tzw.
pólwyspie Ewa (cześć portu), ale dość krótkotrwałego (oddali nam to bodaj w
latach 50tych). Pozostałością nomenklaturowa tej zaszlosci jest tzw.
Nabrzeze Czechosłowackie w porcie szczecinskim.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)