babilasy babilasy
113
BLOG

Odchylenie lewicowe

babilasy babilasy Polityka Obserwuj notkę 7

Sympatyczny skądinąd Krzysztof Leski leje łzy krokodyle nad dezercją kataryny. Dezercja polega na tym, że anonim zabrał zabawki z piaskownicy i poszedł do innej. Kataryna ani mnie nie zachwycała, ani specjalnie nie irytowała, ot jedna z wielu postaci polskiej blogosfery - taki trochę bardziej "zresearchowany" i wyważony w sądach galba.

Krzysztof Leski stawia tezę, że przyczyną odejścia anonima pod firmą "kataryna" był krytyczny wpis Wojciecha Sadurskiego i domniemane "odchylenie lewicowe" salonu24. Teza chyba nie do obrony -  trudno aby anonim był poszkodowany na honorze, godności czy czymkolwiek innym podatnym na obrazę. Bycie anonimem chroni przed wszelkimi personalnymi atakami. Poza tym, zgodnie z darwinowskim "survival of the fittest" na sieci przetrwają najbardziej gruboskórni i najbardziej jadowici. Ja się więc raczej dziwię przetrwaniu profesora Sadurskiego niż wyginięciu "kataryny". Druga sprawa, moralizowanie i ataki ad personam w wykonaniu anonimów są rzeczą co najmniej niesmaczną. Oczywiście, rozumiem, że "kataryna" może mieć swoje powody do ukrywania tożsamości za ksywką, ale niechże nie pozuje na autorytet moralny, bo wtedy ta toga Katona to z rekwizytorni operetki raczej wypożyczona.

Jeżeli zaś idzie o równowagę (czy jej brak) lewicy i prawicy na polskiej blogosferze, to też należy rzecz cum grano salis rozpatrywać. Po pierwsze, tradycyjny podział na lewicę i prawicę w wydaniu polskim jest raczej karykaturą niż odwzorowaniem rzeczywistości - sympatycy PiS mają zazwyczaj bardzo lewicowe poglądy w sensie ekonomicznym i bardzo autorytarne w sensie społecznym. Po drugie, faktycznie, sympatycy liberalizmu gospodarczego i społeczeństwa obywatelskiego (Haszkowska "Partia Umiarkowanego Postępu w Ramach Obowiązującego Prawa", do której niżej podpisani zgłosili akces) znajdują rezonans dla swoich poglądów w mediach prywatnych ("Gazeta Wyborcza", TVN, Radio TOK-FM, Tygodnik Powszechny) i nie muszą kreować rzeczywistości alternatywnej w internecie. Sympatycy PiS doznają zaś pewnego dysonansu poznawczego - media państwowe zajmują się tak nieudolnie "pi-arem" braci Kaczyńskich, że zrozumiałe dla mnie jest "parcie na klawiaturę" pospolitego ruszenia galbów i kataryn. Polska blogosfera była więc zdumiewająco prorządowa. I dobrze, niech rozkwita tysiąc kwiatów. I tysiąc blogów.

 

Serdecznie,

Babilasy 

 

babilasy
O mnie babilasy

Lubimy koty i podróże. Bardziej jednak podróże, dlatego koty trzymamy u teściowej. Lubimy też operę, ale ona nie przeszkadza nam w podróżach. Wręcz przeciwnie. Ponieważ lubimy podróże - ewakuowaliśmy sie na blogspot. Skype: michal.babilas Skype: dorota.babilas GG: 1670265 Get your own Box.net widget and share anywhere!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka