Panuje fałszywy stereotyp, że dobrobyt powinno się osiągać wymuszając wysokie płace za pracę. W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie. Dobrobyt polega na tym aby dużo konsumować, a żeby społeczeństwo dużo konsumowało to musi dużo wytwarzać produktów po jak najniższej cenie. Czyli sposobem na dobrobyt nie jest np. administracyjne wymuszanie wysokich płac tylko właśnie stwarzanie warunków do jak największej konkurencji na rynku pracy, aby płace nie były zawyżone. Konkretnie państwo powinno w ogóle znieść pojęcie umowy o pracę na czas nieokreślony. Maksymalny okres zatrudnienia powinien wynosić 4 lata - oczywiście po tym okresie pracodawca prywatny (oprócz spółek giełdowych) miałby prawo przedłużyć umowę o pracę na następną "kadencję" z tym samym człowiekiem (bez ograniczenia ilości kadencji) ale też miałby prawo ogłosić konkurs na tę posadę i przyjąć nowego, tańszego pracownika. Posady urzędników, pracowników sfery budżetowej, firm należących chociaż w części do państwa lub samorządu oraz posady w spółkach giełdowych zawsze powinny być zajmowane w drodze konkursu.
Bacz



Komentarze
Pokaż komentarze (15)