Zadłużanie państwa w ogólności nie pomaga gospodarce, co najwyżej korzyści są tylko w pierwszej fazie (zadłużania) a płaci się za nie później (w fazie spłacania długów) koszty o wiele większe od uzyskanych korzyści.
Gospodarka generalnie najlepiej działa gdy jest wolny rynek konkurujących ze sobą firm prywatnych. Państwo powinno wkraczać w gospodarkę tylko w pewnych specjalnych sytuacjach tam gdzie wolny rynek nie sprawdza się.
Kredyt pełni zupełnie inną rolę w gospodarowaniu indywidualnym jednostki, a inną w gospodarowaniu państwem. Za swoje długi odpowiadają te same jednostki które je zaciągały. Nawet jeśli ojciec zaciągnie dług i z przyczyn losowych musi ten dług spłacić syn to normalnie ten ojciec czuje się winny moralnie za utrudnienie życia synowi - dlatego takie przypadki są bardzo rzadkie, wprost przeciwnie, prawie wszyscy rodzice dają wiele swoim dzieciom, dużo więcej niż to wynika z prawnego obowiązku ich odchowania.
Zupełnie inaczej jest z zadłużaniem państwa - ponieważ skład narodu się ciągle zmienia ogólnie inni ludzie zaciągają kredyt, a inni go spłacają. Ta różnica jest tym większa im dłuższa jest faza zadłużania państwa (kumulacji długu). Przy tym między poszczególnymi obywatelami tym bardziej z różnych pokoleń są bardzo słabe więzi emocjonalne, zupełnie inaczej niż w przypadku rodziców i dzieci, jest duże ryzyko moralne zadłużania się z premedytacją na czyjś koszt. Na dodatek w demokracji dochodzi jeszcze to rządy się zmieniają. Rząd zawsze będzie starał się zadłużyć państwo za swojej kadencji jak najbardziej, rozdać ludziom jak najwięcej aby zyskać przychylność wyborców, a przerzucić ciężar spłaty długu na rząd następny.
Państwa w przeciwieństwie do ludzi prywatnych bardzo kiepsko gospodarują i średnio nie potrafią otrzymać z pożyczonych pieniędzy więcej niż wynoszą typowe odsetki od tych kredytów, poza tym państwo wykonuje szereg działań niegospodarczych, które w ogóle nie przynoszą zwrotu poniesionych kosztów. Z prostego rachunku wynika więc że aby obniżyć koszty działania państwa nie opłaca się zaciągać na ten cel kredytów, taniej jest zapłacić podatki od razu, nie opłaca się dzięki zadłużaniu państwa przenosić tych ciężarów podatkowych w przyszłość - bo wtedy podatnicy zapłacą w sumie o wiele więcej.
Biorąc powyższe pod uwagę należy stwierdzić, że w prawidłowo działającym demokratycznym państwie, które chce się w sposób niezakłócony szybko, przez dziesięciolecia i dłużej, rozwijać bez niepotrzebnych kryzysów, załamań i stagnacji powinien być zakaz uchwalania budżetu z deficytem, czyli zakaz zadłużania państwa.
Bacz
Zachęcam do poparcia akcji "Polska bez długu" http://www.dlug.koliber.org/



Komentarze
Pokaż komentarze (13)