Cały kram ulokowany jest w pociągu takim jak te, którymi przesiedlano ludzi ze wschodnich rubieży Polski na ziemie odzyskane. Ekspozycja jest ciekawa, bogata w zdjęcia, inscenizacje i relacje uczestników zdarzeń. Przewidziane są atrakcje dość zaskakujące takie jak Quiz o czterech stopniach trudności pod koniec wystawy czy też prosta gra komputerowa nawiązująca do tematyki ekspozycji.
Napewno warto wybrać się tam z dziećmi- osoby odpowiedzialne za ekspozycję odpowiadają na pytania nawet najbardziej złośliwych urwisów a szkraby będą wiedzieć skąd bierze się duża część wizerunku ich miasta.
Mam nadzieję ,że z planowanym przez ośrodek "Centrum Pamięć i Przyszłość" wszystko pójdzie gładko. Tym bardziej ,że właśnie sprawdziłem lokalizację centrum- będzie rzut kamieniem od mojego mieszkania. Wizyta w pociągu do historii dała mi perspektywę na Wrocławskie muzeum historyczne na miarę Warszawskiego muzeum powstania.
Marzy mi się ,żeby uczniowie pod koniec liceum wybierali się na trzy wycieczki- do muzeum Aushwitz, do muzeum Powstania Warszawskiego oraz filii Centrum pamięć i przyszłość(planowane jest uruchomienie muzeum rzeki na barce pływające po odrze). Ot tak ,żeby poznać choć trzy razy dotknąć historii zamiast tylko o niej czytać.
Takie przedsięwzięcia jak to pokazują w którym kierunku powinniśmy iść z polityką historyczną.



Komentarze
Pokaż komentarze