Pamięć na baterię
nic nie będzie zapomniane
2 obserwujących
32 notki
7738 odsłon
  126   1

Jan Filip Libicki

Nigdy go nie spotkałem...  pewnie dobrze...

Pierwsze jego texty  czytalem w Polityka.net

Przyyznam się, że dobrze pisał.

Ale potem zmienił barwy i przeszedł na zla stronę....

Przez jakiś czas czytalem jego texty, ale w koncu, zniesmaczony, postanowilem go po prostu nie czytac.

- Taka Rzymska kara...

Przyznam się, że umie facet dobrac tytuł: kilka razy przeczytalem - nie zauwazylem kto jest autorem...

Sorry Winetu... a przecież przysiegalem!

A on ciagle pisze! i tytuły ma ciagle dobre!

Naprawdę trzeba silnej woli aby nie otworzyc jego textów, aby nie dodac komentarza!

- a jeszcze większego samozaparcia, aby nie komentować!

Naprawdę, tyle razy kusiłem się aby mu odpisac...

A tu trzeba zacisnąc zęby i nie dać się sprowokować!!!

Pamiętaj! każdy wqurv, aby mu cos dopisać, jest tylko glosem na jego koncie: extra odwiedzający!

Ja mam 124 wejscia, a Janusz ma 1200..
Wiec, moja kara jest prosta: nie wchodze, nie czytam, nie komentuję!


Pozwolcie mi to powiedziec glośno: ten Janusz to jest po prostu świnia!

Nie mam litosci dla tego konwertyty!

Moze własnie dlatego, że pisze inteligentnie i ma "ciekawe" tytuły!

Zajeło mi sporo czasu, aby wyrazic moja opinie o tej "g...e" ***

To naprawde bylo strasznie przykre, widziec kogoś, kto zostaŁ wybrany jako kandydat PiS poczym przeszedl na druga stronę frontu.

Naprawde milczalem dlugo - ale juz dosc!

PS

1. Zwroć uwage, że nie wspominam o jego kalectwie i sposobie w jaki je wykorzystuje.

Życze mu duzo zdowia!

2. *** otwieram konkurs na rozszyfrowanie tego slowa: podpowiadam to nie jest "gównie"

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale