Pamięć na baterię
nic nie będzie zapomniane
2 obserwujących
36 notek
9368 odsłon
  230   3

Takie bolszewickie miłosierdzie.

Cytat pani Leszczyny: "Na początku wojny myślałam, że skoro w tym Donbasie mieszka tak wielu Rosjan, skoro ta republika jest jakaś taką zbuntowana (…), to myślałam sobie ok, oddajmy to Putinowi, niech sobie to weźmie i niech ta cała Ukraina będzie bezpieczna. Dziś myślę, że nie, że ustępowanie jest drogą donikąd. (…) Wiemy, że Putin jest zbrodniarzem wojennym"

To jest takie typowe: bolszewickie miłosierdzie - czyli zabrać jednemu i dać drugiemu.

- dajmy Putinowi kawałek Ukrainy

- parafie mają dać uchodźcom opiekę 

- ty/oni mają pomóc biednym.

- niech rząd da urzędnikom

Wszystkie te piękne pomysły, to "miłosierne" dawanie dawanie czegoś, czego się nie ma.
Taka dobroć, czy miłosierdzie na cudzy koszt.

Daje się coś cudzego, cos co jest czyjaś władnością.

Nie pierwszy to raz słyszymy taka dobroć, za każdym razem trafia mnie - dziś postanowiłem to napisać. 

Tusk daje podwyżkę 20% urzędnikom: ze swoich czy moich?

Bo z moich to nie dam: niech urzednicy zaczna sie sprawdzac w biznesie - przecież jak polowa z nich sprawdzi się w biznesie, to zacznie brakować ludzi, i pensje pójdą w górę.

P.S. a ja proponuje zabrać pensje pani Leszczynie i dać mnie na konto!
Są mi baaardzo potrzebne te pieniążki!

Pani Leszczyna: podać konto?

Oczekuje wiecej przykładów takiej dobroci w komentarzach.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale