Po co ten cały zgiełk na temat raportu MAK? A najgłośniej ujadają najwięksi przeciwnicy Rosji, przepraszam ruskich. Wszelkie wypowiedzi zaczynają się od wstępu o tym jak bardzo są ci ruscy zakłamani, zbrodniczy, jak bardzo mocno ufać im nie należy, wręcz nie wolno i jakim bezmiarem naiwności jest wiara w jakiekolwiek ich słowo. Skoro tak, to po co się w ogóle odnosić do raportu MAK? Po co sobie nerwy niszczyć, strzępić język, walić wściekle w klawiaturę, opluwać przy okazji mających inne zdanie? Przecież komisja Millera tworzy własny raport, nasz polski. Będzie się można zapoznać i odnieść. Miller jest członkiem sprzedajnego rządu (sprzedajnego ruskim, rzecz jasna) ktoś odpowie? No to będą jeszcze ustalenia polskiej prokuratury, niezależnej od rządu, kierowanej przez Andrzeja Seremeta, Prokuratora Generalnego z nadania Prezydenta Kaczyńskiego. Nie lepiej poczekać i wtedy wyciągać wnioski, wytaczać działa, rozrywać szaty, wypowiadać wojnę?…..albo spuścić głowę, zakasać rękawy i zacząć naprawiać to co spieprzyliśmy kiedy okaże się, że MAK miał rację.....
No chyba, że cały ten jazgot ma jakiś inny cel?


Komentarze
Pokaż komentarze (10)