Na początek dwa fragmenty (oba z Onetu). Najpierw Hubert Gąsior, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie:
- Działania CBA wobec późniejszych oskarżonych nie miały podtekstu politycznego - ocenił sąd, uzasadniając wyrok w sprawie b. posłanki Beaty Sawickiej i burmistrza Helu Mirosława Wądołowskiego. Zdaniem sądu sprawa uzyskała taki podtekst już po zatrzymaniu oskarżonych.
- Wykluczyć należy, że Sawicka była wytypowana przez służby i od początku planowano przeciw niej działania - mówił w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Hubert Gąsior. Dodał, że zdaniem sądu nie znalazły potwierdzenia zarzuty o przekroczeniu "bariery cielesności" przez agenta CBA wobec Sawickiej, gdy wspólnie bawili się na dyskotece.
A teraz drugi fragment:
Sekretarz klubu PO Paweł Olszewski uważa, że wyrok sądu wobec b. posłanki PO Beaty Sawiciej był do przewidzenia. Podkreślił jednocześnie, że działania CBA, "pod wodzą" Mariusza Kamińskiego, wobec Sawickiej, były "stricte polityczne".
- Nie zmienia to w żaden sposób postaci rzeczy, że działania służby specjalnej - jaką było Centralne Biuro Antykorupcyjne, pod wodzą Mariusza Kamińskiego, z udziałem obecnego posła PiS agenta Tomka - było działaniem stricte politycznym. Starano się wygenerować, sprowokować sytuację, aby słaba osoba, jaką się okazała Beata Sawicka, przyjęła korzyść majątkową - ocenił Olszewski.
Polityk PO przyznał, że zachowanie Sawickiej było niewłaściwe "od samego początku", a ona sama nie była "krystaliczna". Ale - jak zastrzegł - "de facto, to CBA stworzyło tę aferę".
Idę o zakład, że taka argumentacja będzie uprawiana przez lemingów na forach internetowych. Nieważne, co stwierdził sąd. Nieważne, co ludzie na własne oczy widzą na filmiku z Niesiołowskim i Stankiewicz. Ważne jest, by lemingi nie zwątpiły, że prawda była, jest i będzie po naszej stronie, zaś jeśli nam się kiedykolwiek powinęła noga, to proszę pamiętać, że zawsze to była, jest i będzie wina kaczorów!


Komentarze
Pokaż komentarze (15)