Jestem zdecydowanym przeciwnikiem większości poglądów i wypowiedzi Stefana Niesiołowskiego, zwłaszcza wobec przeciwników politycznych Platformy Obywatelskiej. Toteż, gdy przeczytałem w Necie, że zamierza on pozwać SE za fotomontaż umieszczony na stronie tytułowej, specjalnie wyszukałem rzeczone zdjęcie, bo byłem ciekawy własnej reakcji.

Po obejrzeniu postanowiłem zdecydowanie zaprotestować. Fotomontaż, który umieszczono na stronie tytułowej SE polega na tym, że w prostacki sposób doprawiono Stefanowi Niesiołowskiemu pysk wściekłego psa, co budzi mój najwyższy niesmak i obrzydzenie. W mojej ocenie jedynym celem tego zabiegu jest poniżenie i odarcie z godności osobistej Stefana Niesiołowskiego jako człowieka.
Nie trafiają przy tym do mnie mnie żadne argumenty w stylu, że Stefan Niesiołowski sam się do tego przysłużył (kto mieczem wojuje, kto sieje wiatr itp.), że z Antoniego Macierewicza zrobiono niedawno talibskiego terrorystę itd. To wszystko prawda, lecz w mojej ocenie służy wyłącznie relatywizacji i usprawiedliwianiu chamstwa, grubiaństwa, a nawet zdziczenia obyczajów publicznych.
Medialni kamerdynerzy wpadli jednak we własne sidła. O ile bowiem dla dobra społeczeństwa powinni się jednoznacznie wypowiedzieć przeciwko temu fotomontażowi, to ich niedawna reakcja na podobną sprawę z Antonim Macierewiczem, w zasadzie zamyka im usta - o ile oczywiście chcą uniknąć zasłużonej łatki skończonych hipokrytów. Ja jednak nie jestem związany z żadną ze stron sporów polityczno-medialnych w Polsce i mogę - zgodnie z własnym przekonaniem i sumieniem - stanowczo zaprotestować w obronie Stefana Niesiołowskiego.
Nie uważam również, by dobrym sposobem było pozywanie Redakcji Super Expressu przez zainteresowanego. Myślę bowiem, że w Polsce znajdzie się wielu ludzi dobrej woli, dla których Stefan Niesiołowski nie stanowi przykładu dobrego polityka, lecz którzy uznają, że dla dobra społeczeństwa należy w takiej sytuacji protestować.


Komentarze
Pokaż komentarze (23)