Na początek wyjaśnienie. Mój dorobek w dziedzienie fizyki w porównaniu z prof. Pawłem Artymowiczem jest niemal zerowy. Dla ludzi nauki ma to pewne znaczenie, acz nie zasadnicze. Można nawet rzec, iż jestem w komfortowej sytuacji, albowiem moje ewentualne błędy są mniej znaczące.
A teraz do rzeczy. Prof. Paweł Artymowicz, znany w S24 także jako You-know-who, popełnił dziś notkę, w której porównuje dwa zdarzenia o charakterze fizycznym, tj. zderzenie tupolewa ze słynną smoleńską brzozą oraz zderzenie różnych samochodów także z drzewami. Na tej podstawie wyciąga daleko idące wnioski, a w komentarzach pod notką są to także wnioski o charakterze politycznym (sic!).
Prof. P. Artymowicz wkroczył na teren związany z analizą wymiarową i teorią podobieństwa, dzięki której możliwe jest budowanie sensownych modeli fizycznych i badanie szeregu zjawisk fizycznych w laboratoriach, co ma mnóstwo zalet. Kluczem jest twierdzenie Π Buckinghama, które zmusza do budowy określonej liczby modułów bezwymiarowych π. Na tej podstawie można określić parametry modelu tak, by odzwierciedlał on rzeczywiste zachowanie obiektu.
Dzięki analizie wymiarowej i teorii podobieństwa możliwe jest na przykład zamodelowanie w warunkach laboratoryjnych oddziaływania sił hydrodynamicznych związanych z falami morskimi na różnego rodzaju konstrukcje, budowa modelu generatora z uwzględnieniem parametrów elektrodynamicznych etc.
Poprosiłem przeto prof. Pawła Artymowicza, który z pewnością świetnie posługuje się narzędziami analizy wymiarowej, by zamodelował zderzenie tupolewa z brzozą wykorzystując do tego celu samochód osobowy i określił w realnych warunkach fizycznych, jakiej średnicy musiałoby być drzewo tak, by porównanie uderzenia tupolewa i samochodu osobowego miało fizyczny sens. Konkludując, poprosiłem go o to, by zachował się jak fizyk, a nie demagog. Odpowiedzią jest milczenie, choć prof. Artymowicz chętnie odpowiada innym blogerom.
Moim zdaniem postawione przeze mnie zadanie jest arcytrudne i karkołomne, aczkolwiek możliwe do wykonania. Skoro jednak prof. P. Artymowicz poszedł na fizyczną łatwiznę i kompletny populizm, mówię:
Sprawdzam, panie profesorze Artymowicz! Proszę udowodnić narzędziami fizyki, czy i w jakich warunkach porównywanie zderzenia tupolewa i samochodów osobowych z drzewami ma fizyczny sens!
PS. Jestem obecnie na wsi i mam dość utrudniony dostęp do Internetu.
http://fizyka-smolenska.salon24.pl/432752,29-zderzenie-z-drzewem#comment_6338742


Komentarze
Pokaż komentarze (5)