Beem.Deep Beem.Deep
657
BLOG

Premier Donald Wielki... Przegraniec

Beem.Deep Beem.Deep Polityka Obserwuj notkę 5
Podobają mi się ci blogerzy, którzy piszą o premierze Donaldzie Tusku z namaszczeniem wczesnofeudalnym. Prawda jest jednak inna. Donald Tusk wyszedł z ostatniej zawieruchy mocno osłabiony i ci, którzy faktycznie przestawiają w Polsce wajchę, chętnie wymieniliby woźnicę wraz z całym zaprzęgiem. Na przeszkodzie stoi jednak... Jarosław Kaczyński (nie PiS, lecz właśnie on), który był i jest zbyt słaby, by przejąć władzę i jednocześnie zbyt silny, by go lekceważyć. Z braku laku zafundowano nam więc stan trwania. 
 
 
Donaldowi Przegrańcowi nie pozwolono nawet porządzić w ministerstwie rolnictwa, a przecież takie były pierwsze zapowiedzi. Donald Przegraniec miał bowiem prawdziwą ochotę wymienić ludzi PSL na swoich, ale niemal natychmiast w niektórych mediach ukazały się informacje na temat nepotyzmu w szeregach PO. Donaldowi Przegrańcowi nie pozostało nic, jak przełknąć gorzką ślinę i skonsultować się z panem Waldkiem w sprawie wiadomej. Nawet nie dał rady przeforsować własnego kandydata (Jarosława Kalinowskiego), bo bał się, że znowu ludzie pana Waldka wpadną na pomysł przeczołgania go w mediach. O reformie KRUS Donald Przegraniec też może zapomnieć. W tej materii w grę wchodzą wyłącznie pomysły, które zaakceptuje pan Waldek.
 
 
Przestawiający wajchę nie byliby jednak sobą, gdyby nie próbowali wykorzystać tej sytuacji do wzbogacenia. Stąd wywodzą się głosy, że różne ElewARR-y należy sprywatyzować, bo tylko prywatne jest dobrze zarządzane, rentowne, przyszłościowe itp. Owszem, ja na przykład lubię właśność prywatną, ale mam poważne wątpliwości tam, gdzie w Polsce właśność prywatna z natury rzeczy będzie na styku z polityką. Niemal od razu utworzy się tam hybryda, gdzie kolesiostwo i nepotyzm zastąpione zostaną na początek zwyczajną korupcją. Ba! Z czasem jedną z form rzeczonej korupcji stanie się zatrudnianie po znajomości. No, ale spróbujcie wtedy powiedzieć coś o nepotyźmie. Wszak to firma prywatna!
 
 
Donald Przegraniec przebąkuje coś o apolitycznym organie, który będzie zajmował się nadzorowaniem konkursów do rad nadzorczych itp. itd. Z pewnością przestawiający wajchę wskażą Donaldowi Przegrańcowi odpowiednich kandydatów i dużo zmienią, by nic nie zmieniło się (lub wręcz przybyło) w stanie ich posiadania. Tak wyglądają polskie reformy. Jedynie fanatycy tej czy innej opcji politycznej ślepo wierzą, że cokolwiek się zmieni. Skazani jesteśmy na stan trwania, nawet jeśli wskutek kolejnej zawieruchy przestawiający wajchę znów postanowią werbalnie wiele zmienić.
Beem.Deep
O mnie Beem.Deep

1. Nie prowadzę bloga dla trolli, debili i "anonimowych" dziennikarzy oddelegowanych na odcinek. 2. Nie mam czasu na dyskusję z niekumatymi lemingami oraz z osobami, które używają dowolnych argumentów w dowolnej sprawie. 3. Proszę o powstrzymywanie się od ataków personalnych na innych blogerów oraz o merytoryczną dyskusję na główny temat notki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka