Beem.Deep Beem.Deep
1056
BLOG

Panie Premierze Donaldzie Tusku! Jak w Polsce umierać?!

Beem.Deep Beem.Deep Polityka Obserwuj notkę 1

Z dniem 1 marca 2011 r. rząd Donalda Tuska zmniejszył wysokość zasiłku pogrzebowego ZUS do sztywnej kwoty 4.000 zł. Przed tą datą przysługiwał on w wysokości 200% przeciętnego wynagrodzenia obowiązującego w dniu śmierci, czyli dziś byłoby to ok. 7.300 zł.

Przypomnieć należy, iż zasiłek nie jest żadną łaską ze strony państwa czy ZUS, lecz należnym świadczeniem, na które płatnik odkładał pieniądze przez całe życie. Podobnie jak emerytura, której granicę rząd Donalda Tuska przesunął do 67 lat.

Pamiętam, iż uzasadniając podjęcie tej "trudnej decyzji", przedstawiciele rządu Donalda Tuska mówili, że to tylko zasiłek, że jest zbyt wysoki, że rodziny nie mogą się na nim wzbogacać i tym podobne bzdury. W PRL było podobnie, tyle że z kontem w PKO. Po śmierci delikwenta rodzina mogła otrzymać połowę tego, co zmarły miał na koncie. Czyniono to też dla dobra rodziny, która przecież nie mogła się wzbogacać na śmierci jej członka. Co innego państwowy bank, a teraz państwowy ZUS. W PRL nb. było na tym tle było wiele "oszustw". Po śmierci członka rodziny często pierwszą decyzją było pójście kogoś upoważnionego do PKO, żeby wyciągnąć całą kasę i nie dzielić się z bankiem. Najbardziej ludzie klęli, gdy ktoś zmarł w nocy lub w dzień ustawowo wolny od pracy. 

Tak się składa, że jedyne "trudne i bolesne decyzje", które rząd Donalda Tuska potrafi podejmować, dotyczą wyłącznie bezpowrotnego wyciągania pieniędzy od społeczeństwa. Żeby te pieniądze szły chociaż na rentowne lub niezbędne inwestycje, ale gdzież tam! Ta kasa służy wyłącznie do uzupełniania teraźniejszych lub przyszłych braków w budżecie państwa. Nb. niektórzy nałogowcy codziennie podejmują podobnie "trudne decyzje", na przykład od kogo wyjumać parę złotych, albo co tym razem wynieść z domu i spieniężyć. Bardzo nad tym ubolewają i nie wątpię, że nawet ronią łzy. 

Okazuje się jednak, że na rynku pojawiły się firmy, które potrafią nieźle zarobić na "trudnych decyzjach" rządu Donalda Tuska. W telewizji intensywnie reklamuje się taka, która za złotówkę składki dziennie, czyli 360 zł rocznie, wynagradza swoim klientom i ich rodzinom ubytki spowodowane "trudną decyzją" rządu Donalda Tuska. Ba! Z reklamy dowiadujemy się, że pogrzeb potrafi kosztować dzisiaj nawet 16.000 zł, o czym rok temu nikt w telewizji nawet się nie zająknął. Załóżmy jednak, że nie jesteśmy w ogóle wystawni i skromny pogrzeb kosztuje połowę tej sumy. Zatem, nawet po staremu, zasiłek ZUS nie pokrywałby kosztów w całości. Tymczasem mamy jedynie połowę połowy, czyli ćwierć tej sumy.

Pytanie, jak żyć, już padło w zeszłym roku. Ale jak tu umierać? Tu też jest odpowiedź. I to uwzględniająca oba pytania.

Polaku! Umieraj tanio tuż po przejściu na emeryturę!

Beem.Deep
O mnie Beem.Deep

1. Nie prowadzę bloga dla trolli, debili i "anonimowych" dziennikarzy oddelegowanych na odcinek. 2. Nie mam czasu na dyskusję z niekumatymi lemingami oraz z osobami, które używają dowolnych argumentów w dowolnej sprawie. 3. Proszę o powstrzymywanie się od ataków personalnych na innych blogerów oraz o merytoryczną dyskusję na główny temat notki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka