Buczenie i gwizdanie zdecydowanie nie podobało mi się, czemu dałem wyraz w poprzedniej notce. Jednakowoż genetyczni przeciwnicy patriotyzmu bez sprawdzenia faktów oskarżyli wprost polityków PiS bądź sympatyków tej partii o wytworzenie wczoraj beznadziejnej atmosfery podczas podniosłych uroczystości.
A tu klops, bo ukazało się właśnie oświadczenie szefa Młodzieży Wszechpolskiej Roberta Winnickiego, w którym napisał między innymi, że w przyszłym roku młodzi narodowcy "z zaciśniętymi zębami" nie będą komentować obecności przedstawicieli władz państwowych, jednak "zrobią wszystko, żeby tę władzę obalić". Czyli nie PiS, nawet nie sympatycy PiS, lecz Młodzież Wszechpolska.
I co teraz zrobią fanatycy ze świątyni AntyPiSa? Hmm. Idę o zakład, że w idiotyczny sposób połączą dzisiejszy PiS z Młodzieżą Wszechpolską, a nawet Jarosława Kaczyńskiego z Romanem Giertychem. Najważniejsze przecież, by nie przyznać się do błędu.


Komentarze
Pokaż komentarze (56)