Beem.Deep Beem.Deep
684
BLOG

III RP - TAK, wypaczenia - NIE!

Beem.Deep Beem.Deep Polityka Obserwuj notkę 1

Zadziwiająca jest nasza narodowa skłonność do koncentrowania się na skutkach, nie zaś na przyczynach. Sprawa Amber Gold jest tylko jedną z nich. Wcześniej orżnięto nas na świadectwach udziałowych NFI. Przypomnę, że każdy dorosły Polak dostał tzw. świadectwo udziałowe NFI warte nominalnie 20 zł, które co sprytniejsi zamienili na stówę bądź nawet 120 zł. Taka była cena, za jaką Polacy zgodzili się na złodziejską prywatyzację majątku wartości setek miliardów złotych. I co? I nic. 

 
Podziwiam tych, którzy ślepo wierzą w starą wersję tytułowego hasła: Socjalizm - TAK, wypaczenia - NIE! Uznają, że w 1989 roku zbudowano solidne fundamenty państwa i jedynie tu i ówdzie należy coś podmalować czy podpicować. Dlatego dla nich premier - były malarz kominowy - jest jak najbardziej odpowiednim człowiekiem na odpowiednim stanowisku. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie i im szybciej to zrozumiemy, tym lepiej. Grobelny, NFI, AG, kazus Ryszard Krauze (art. 585 k.s.h.) - to tylko wierzchołek góry. Dla jednych lodowej, dla innych z całkiem innego materiału.
 
 
Ludzie denerwują się, że sądy nie mają obowiązku sprawdzać, czy ktokolwiek karany - wbrew zapisom ustawowym - nie zasiada na ważnym stanowisku. A to przecież znowu drobny skutek. Polskie prawo nie jest dziurawe przypadkowo. Te "dziury" wprowadzono doń z pełną premedytacją znacznie wcześniej lub - jak w przypadku Ryszarda Krauze - gdy sytuacja stała się podbramkowa. Na bezczelnego, w biały dzień napadnięto, zrabowano i zgwałcono staruszkę Polskę. I co? I nic.
 
Długo zastanawiałem się, jakie grupy zawodowe są z punktu widzenia żywotnych interesów Polski najgorsze, wręcz żerujące na wszystkim i wszystkich. Wbrew obiegowym opiniom wyszło mi tak:
 
1. Prawnicy
2. Dziennikarze
3. Urzędnicy 
4. Politycy
 
Największą porażką III RP są według mnie prawnicy w różnego rodzaju togach. Jest to najzdolniejsza część establishmentu, lecz pozbawiona jakichkolwiek skrupułów i wartości. O, przepraszam, zdecydowana większość wyznaje trzy wartości: 1. kasa, 2. kasa, 3. kasa, przy czym żadna z tych wartości nigdy nie zaśmierdzi. Tadeusz Mazowiecki pytany, co mu się nie powiodło jako premierowi, odpowiedział skromnie: sądownictwo. Skromnie, bo moim zdaniem niewiele mu się powiodło i skutki tego odczuwamy do dziś. Sędziowie uzyskali w III RP nieusuwalność z urzędu, w zamian społeczeństwo nie zyskało na nich nic. O prokuratorach szkoda pisać, bo chyba nie ma sprawy o podłożu politycznym, w której wykazaliby się profesjonalizmem. Za to w niszczeniu niewinnych osób na polityczne zlecenie są mistrzami. 
 
Polskie środowisko dziennikarskie jest denne do granic żenady. Owszem, pyszczyć w Internecie, najlepiej pod nic nie znaczącym nickiem, dziennikarze potrafią bardzo dobrze. Poza tym, w zdecydowanej większości stanowią materiał odpadowy. Nb. jestem ciekawy, ilu dziennikarzy Gazety Wyborczej oraz innych redakcji pisuje i pyszczy anonimowo w salon24.pl.
 
Urzędnicy stanowią bastion nie do przejścia dla kolejnych ekip. Ba! Obecna ekipa PO rozdęła ten sektor poza granice przyzwoitości i rzeczowej potrzeby. No cóż, PO zyskała w zamian wierny elektorat, bo nowoprzyjęci urzędnicy doskonale wiedzą, że gdy przyjdzie inna ekipa, to tak czy siak będzie po nich. Więc budują kolejne kordony. Nie za darmo oczywiście. 
 
Wbrew pozorom polityków nie umieściłem na miejscu pierwszym, mimo że niemała grupa ma w głowie albo siano, albo styropian. Niemniej grupa ta jest najbardziej widoczna i narażona na ostrzał. Jakościowo - mimo wielu krytycznych uwag - na tle pozostałych grup nie wypada najgorzej. Oczywiście, w warunkach normalnego państwa, w którym politycy faktycznie, a nie werbalnie, pełnią rolę służebną wobec społeczeństwa, znakomita większość poszłaby na zasiłek dla bezrobotnych. W polskich warunkach jednak, taki bezbarwny Waldemar Pawlak, zamiast maksymalnie wójtem, został premierem i od samego początku jest jedną z kluczowych postaci polskiej polityki. 
 
Zdaję sobie sprawę z tego, że moja opinia nie spodoba się większości, ale Polska musiałaby zostać zbudowana niemal od podstaw. Nie ma bowiem sensu naprawiać dziur, skoro potrzebny jest remont kapitalny. Niestety, większość woli wierzyć, że nie jest źle, jesteśmy wolni (mamy paszporty), przynależymy do UE i NATO, więc trzeba skoncentrować się na wypaczeniach, a nie likwidacji patologicznego systemu. Zupełnie jak w socjalistycznej Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. 
 
 
Konkludując - do zobaczenia i usłyszenia przy następnej sprawie w rodzaju Amber Gold
Beem.Deep
O mnie Beem.Deep

1. Nie prowadzę bloga dla trolli, debili i "anonimowych" dziennikarzy oddelegowanych na odcinek. 2. Nie mam czasu na dyskusję z niekumatymi lemingami oraz z osobami, które używają dowolnych argumentów w dowolnej sprawie. 3. Proszę o powstrzymywanie się od ataków personalnych na innych blogerów oraz o merytoryczną dyskusję na główny temat notki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka