Przyznam, że podoba mi się pomysł posła PO Jacka Żalka w sezonie ogórkowym. I to wcale nie na Jamajce, lecz w Polsce. Tyle że z jedną, drobną różnicą. Nie Król, lecz dobrotliwie - Królik.
Bronisław Komorowski budzi bowiem sympatię u niemałej części społeczeństwa. Normalny człowiek - jest rubaszny i robi gafy. Ktoś (nie ja!) mógłby nawet powiedzieć, że jest lekko pierdołowaty. Także jego żona budzi szacunek. "Moja też przytyła, ale na widok prezydentowej czuje się lepiej" - powie niejeden. "Nadaje się na Królikową" - powie drugi.

Ponoć prezydent Bronisław Komorowski ma zakaz ulubionego polowania. Gdyby jednak został Królikiem, mógłby spokojnie powrócić do swojego hobby. Bo co to za Królik, który nie jest Pierwszym Łowczym. Królik polujący na bażanty - czyż to nie brzmi pięknie?

Zatem, smutasy, przestańcie krytykować. Bronisław Komorowski na Królika! Właściwy człowiek na właściwym miejscu!


Komentarze
Pokaż komentarze (5)