Beem.Deep Beem.Deep
885
BLOG

Lemingowa pogarda i brak szacunku

Beem.Deep Beem.Deep Polityka Obserwuj notkę 3

Leminga utożsamia się na ogół z akronimem MWzDM. Leming zna się więc na Internecie, potrafi obsłużyć smartfona i głosuje na PO lub Palikota. Poza tym najczęściej szuka roboty po swoich atrakcyjnych studiach, a jak ją znajdzie, to zadłuża się po uszy, by nadążyć za innymi lemingami. Leming jest oczywiście w swoim mniemaniu nowoczesny, europejski, postępowy i tolerancyjny. 

Moher kojarzy się wręcz przeciwnie. Starszy, doświadczony, konserwatywny, a jeśli płci żeńskiej, to koniecznie z beretem wełnianym na głowie. Moher widzi różne zagrożenia, które leming bagatelizuje, chyba że w postępowych mediach powiedzą, że to jednak jest zagrożenie. Oczywiście, wszystko, co tu opisałem, to rzecz umowna. Przyciśnięty do muru argumentów leming gubi się w najprostszych zeznaniach, zaś moher może okazać się hackerem. 

Lemingi zachowują się tak, jak gdyby mohery przyleciały co najmniej z Marsa. Traktują ich jak niebezpiecznych obcych, zapominając wszakże, że najczęściej są to ich rodzice bądź dziadkowie. W starciu z moherem ginie cały mit tolerancyjności leminga, który często używa w takiej sytuacji cynicznej pogardy, a nawet staje się krwiożerczą bestią. Bogiem lemingów najczęściej jest Tusk, po prawicy którego siedzi Niesiołowski, a po lewicy Palikot. 

Przeczytałem dużo notek związanych z wielkim marszem w Warszawie. Szczególnie interesowały mnie oceny "lemingów". Dominują w nich trzy aspekty:

1. Marsz nie wypalił, bo przyszło mało ludzi, nie więcej niż 40 tysięcy.

2. Marsz wypalił, bo przyszło ponad 100 tysięcy ludzi, ale właściwie nie wiadomo, po co był zorganizowany i czy osiągnął zamierzone cele.

3. Marsz był co prawda liczny, ale nie wypalił, bo przyszli nań sami starcy.

Z wyznawcami pkt 1 nie ma co dyskutować, bo łykną każdą odpowiednio opakowaną bzdurę. Ci, którzy powołują się na pkt 2 nadają się do dyskusji, aczkolwiek można się dziwić, że nie rozumieją na czym polega wolność w rzekomo wolnym kraju. Natomiast apologeci punktu 3 pozbawieni są wyższych uczuć. To naturalni zwolennicy eutanazji, którzy przymusowo skierowaliby na nią niemal wszystkich moherów powyżej pięćdziesiątego roku życia. Tak właśnie w praktyce wygląda nowoczesność i tolerancja rasowego leminga.

 

 

Beem.Deep
O mnie Beem.Deep

1. Nie prowadzę bloga dla trolli, debili i "anonimowych" dziennikarzy oddelegowanych na odcinek. 2. Nie mam czasu na dyskusję z niekumatymi lemingami oraz z osobami, które używają dowolnych argumentów w dowolnej sprawie. 3. Proszę o powstrzymywanie się od ataków personalnych na innych blogerów oraz o merytoryczną dyskusję na główny temat notki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka