Beem.Deep Beem.Deep
629
BLOG

Być jak Joanna Kluzik-Rostkowska z Platformy

Beem.Deep Beem.Deep Polityka Obserwuj notkę 12

W programie Tomasza Lisa wystąpiła ostatnio m.in. Joanna Kluzik-Rostkowska, której opononentką była Beata Kempa. Tematem były kwestie smoleńskie, a właściwie zamiany ciał. Kempa zachowywała się jak Kempa, natomiast JK-R przeszła samą siebie. Otóż oświadczyła, że nigdy nie miała podstaw, by nie wierzyć polskiej prokuraturze, albowiem na czele prokuratury stał wówczas i stoi do dziś Andrzej Seremet, totumfacki śp. Lecha Kaczyńskiego, który go nominował. Kempa zamiast zgasić ją merytorycznie (wszak ma wykształcenie prawnicze), zaczęła zwyczajowo kempić tak, że niewiele dało się z tego zrozumieć. 

Wątek ten jest przerabiany przez lemingi od zawsze, gdy trzeba bronić Seremeta. Argument o bliskości duchowo-światopoglądowej Andrzeja Seremeta i Lecha Kaczyńskiego pojawił się dawno gdzieś w okolicach Czerskiej i Wiertniczej, a właściwie na tamtejszych forach, na których prym wiodą anonimowi blogerzy występujący na codzień na antenie czy łamach mejnstrimowych mediów. 

Warto więc do skutku przypominać procedurę powoływania w Polsce prokuratora generalnego. Oto co na ten temat mówi ustawa o prokuraturze: 

Art. 10a. 1. Prokuratora Generalnego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie później niż w ciągu trzech miesięcy przed upływem kadencji Prokuratora Generalnego albo w ciągu trzech miesięcy od jej wygaśnięcia spośród kandydatów zgłoszonych przez Krajową Radę Sądownictwa i Krajową Radę Prokuratury. 

2. Krajowa Rada Sądownictwa i Krajowa Rada Prokuratury zgłaszają po jednym kandydacie na Prokuratora Generalnego, nie później niż na cztery miesiące przed upływem kadencji Prokuratora Generalnego albo w ciągu dwóch miesięcy od jej wygaśnięcia.

Zatem każdy prezydent RP musi powołać na stanowisko prokuratora generalnego jedną z dwóch osób wskazanych przez KRS i KRP. Koniec, kropka. Trzeba być idiotą, by upatrywać w tym wyłącznych bądź choćby głównych prerogatyw głowy państwa. Ba! W 2010 roku od trzech lat Polską rządziła Platforma Obywatelska, więc na upartego to bardziej jej niż Lechowi Kaczyńskiemu należałoby przypisać obie kandydatury.

Jest też drugi wątek tej sprawy. Bezpośrednio po katastrofie smoleńskiej Joanna Kluzik-Rostkowska była jeszcze w PiS-ie, który niemal od początku zgłaszał zastrzeżenia do pracy prokuratury. Ba! Była wtedy szefową komitetu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego. W jakim zatem świetle stawia się teraz na własne życzenie?

Beem.Deep
O mnie Beem.Deep

1. Nie prowadzę bloga dla trolli, debili i "anonimowych" dziennikarzy oddelegowanych na odcinek. 2. Nie mam czasu na dyskusję z niekumatymi lemingami oraz z osobami, które używają dowolnych argumentów w dowolnej sprawie. 3. Proszę o powstrzymywanie się od ataków personalnych na innych blogerów oraz o merytoryczną dyskusję na główny temat notki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka