10 dni przed katastrofą smoleńską polska prokuratura uzyskała tak zwaną niezależność. Werbalnie wygląda wszystko dobrze. Popatrzmy zatem, jak wygląda praktyka stosowania tego prawa na podstawie ustawy o prokuraturze:
Art. 10e.
1. Prokurator Generalny przedstawia Prezesowi Rady Ministrów, nie później niż do końca pierwszego kwartału roku następnego, sprawozdanie z rocznej działalności prokuratury.
4. Prezes Rady Ministrów może zażądać od Prokuratora Generalnego uzupełnienia przedstawionej informacji w terminie trzech miesięcy.
5. Prezes Rady Ministrów przyjmuje albo odrzuca sprawozdanie, o którym mowa w ust. 1, mając na względzie realizację zadań przez Prokuratora Generalnego w zakresie strzeżenia praworządności oraz czuwania nad ściganiem przestępstw.
6. W przypadku odrzucenia sprawozdania Prokuratora Generalnego, Prezes Rady Ministrów może wystąpić do Sejmu z wnioskiem o odwołanie Prokuratora Generalnego przed upływem kadencji. Sejm odwołuje Prokuratora Generalnego uchwałą podjętą większością dwóch trzecich głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
A co w sytuacji, gdy premier, jego kumple lub rodzina mają kłopoty z prawem? Wszak taka sytuacja ma ewidentnie miejsce obecnie. Wtedy kończy się prokuratorska niezależność. Czy są to czcze obawy? Ależ skąd! Trzeba bowiem pamiętać, że mamy już październik, a decyzja w sprawie sprawozdania Seremeta wisi w próżni Tuska. Po drodze pojawiły się żądania Ruchu Palikota, by Tusk sprawozdanie odrzucił. Tusk zaś czeka i czeka. Na co? Częściowej odpowiedzi udziela poseł Arkadiusz Mularczyk:
Prokurator generalny jest w trudnej sytuacji, bo to od premiera zależy podjęcie tej decyzji. A przypomnę, że kwestia przyjęcia sprawozdania nie została do dziś załatwiona i pan Seremet stał się zakładnikiem Donalda Tuska.
Tak przeto w praktyce wygląda owa słynna "niezależność" jednostek organizacyjnych polskiej prokuratury, na którą nader często powołują się przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, a o czym troskliwie informuje nawet Gazeta W. oraz inne niezależne i zależne od rządu media.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)