Oczywiście wszystko to w związku z domniemanymi materiałami wybuchowymi na pokładzie tupolewa w Smoleńsku. Jak twierdzi Onet, francuska popołudniówka używa określeń: "psychodrama", "histeria" czy wręcz "paranoja" w stosunku Polski w świetle ostatniego artykułu w "Rzeczpospolitej".
Brzmi groźnie, nieprawdaż? Znowu bardzo źle o Polsce mówią obiektywne, poważne, zagraniczne media. Przyjrzyjmy się jednak autorowi rzeczonego artykułu "Le Monde".
Znajoma postać, czyż nie? Okazuje się bowiem być nim Piotr Smolar, potomek przedwojennych komunistów i członek czerwonoróżowego salonu kłamców z okolic Czerskiej oraz innych miejsc po tych samych pieniądzach.
Spójrzmy zatem na fakty z innej perspektywy. Polak (o ile się nim czuje) Smolar, ubrany w roboczy drelich dziennikarza, pluje na Polskę z Paryża, zaś rzekomo polskie media jako sensację przedstawiają jego wypociny, sugerując, że jest to opinia francuskiego korespondenta, szerzej - francuskiej prasy. Owszem, Onet nawet pisze w środku materiału, że autorem jest Piotr Smolar. Onet wie bowiem doskonale, iż wytrenowane przezeń lemingi tak daleko zwyczajowo nie doczytują.
http://wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5293813,temat.html


Komentarze
Pokaż komentarze (17)